poniedziałek, 12 marca 2012

Dane techniczne:
  • Autor: Kobiety bez mężczyzn
  • Tytuł: Shahrnush Parsipur
  • Wydawnictwo:  Claroscuro
  • Liczba stron: 144
  • Premiera: 08.04.2011
  • Gatunek: Powieść obca

Kobiety bez mężczyzn autorstwa Shahrnush Parsipur to magiczna opowieść o pięciu irańskich kobietach. Znajdziemy wśród nich m.in. młodą nauczycielkę, gospodynię domową w średnim wieku i prostytutkę. Różni je wszystko – wiek, pochodzenie, status społeczny, łączy natomiast pragnienie wolności i tęsknota za szczerą miłością. Losy kobiet krzyżują się pewnego dnia w ogrodzie na przedmieściach Teheranu. Ogród w Karadż staje się dla nich wszystkich przystanią i utopijną krainą, do której mężczyźni nie mają wstępu. Książka Kobiety bez mężczyzn ze względu na panującą w niej atmosferę magii i brak wyraźnej granicy między fantazją a rzeczywistością, będzie z pewnością bliska miłośnikom prozy Gabriela Garcii Marqueza czy Isabel Allende. Książka po raz pierwszy ukazała się w 1989 roku. Cały nakład został wyprzedany w niecałe dwa tygodnie, ale dodruk książki został wstrzymany przez rząd Iranu, a wydawnictwo, w którym sie ukazała – zamknięte. Kontrowersyjna treść powieści stała się powodem procesu i aresztowania autorki. Ze względu na cenzurę i szykany ze strony władz Shahrnush Parsipur opuściła Iran i od kilkunastu lat mieszka w USA. Jej książka do dziś nie jest w Iranie dostępna w oficjalnym obiegu, choć znają ją Czytelnicy na całym świecie.

Po przeczytaniu takiej notki spodziewałam się czegoś wstrząsającego. Czegoś co mnie poruszy do głębi. Kiedy wiec zobaczyłam kieszonkowy format książki i niewielką ilość stron zaczęłam się zastanawiać czy tym razem intuicja mnie nie zawiodła. Ale postanowiłam dać jej szanse i zabrałam się do czytania.

Książka Shahrnush Parsipur do od czasu pierwszego wydania (1989) do chwili obecnej jest w Iranie na liście książek zakazanych,a sama autorka po pobycie w więzieniu wyemigrowała z kraju. Temat który porusza autorka, choć opisuje sytuację z połowy XIX wieku w chwili obecnej jest jeszcze bardziej na czasie. W czasach talibów kobiety zostały zepchnięte na zupełny margines, więc niemożliwością jest żeby pozycja poruszająca takie tematy była tam pożądana. W 2009 roku "Kobiety bez mężczyzn" doczekały się ekranizacji, nagrodzonej Srebrnym Lwem w Wenecji.


Książkę można podzielić na dwie części. W pierwszej poznajemy poszczególne bohaterki, ich życie oraz miejsce jakie zajmują w społeczeństwie. Druga część przypomina trochę senne marzenie. Rzeczywistość miesza się tu z fantazją. Kobiety zaczynają mieszkać razem i spełniać swoje ukryte marzenia. Wystarczy przytoczyć czytanie w myślach czy urodzenie nasiona. Ich zachowania wynikają z pewnością z kultury w jakiej się wychowały.

Wizja jaką przedstawiła autorka, a która przecież wynika z rzeczywistości, jest przerażająca. Pokazuje życie kobiet całkowicie podporządkowane mężczyznom Kobiety pomimo czasami względnej wolności muszą liczyć się z męskim światem. Nawet prostytutka, wydawać by się mogło kobieta niezwykła w muzułmańskim świecie nie może znaleźć swojego miejsca w życiu. Mężczyźni mają tak dużą władzę że mogą bezkarnie zabić kobietę za wykroczenie, które w świecie zachodu jest niewielkie, a najczęściej żadne.

Książka ta z pewnością ma inny odbiór w świecie muzułmańskim, gdzie kobiety próbują walczyć o swoje prawa. Daje im nadzieję, ale również pokazuje drogi którymi powinny podążać. Na kobiecie zachodu to ta pierwsza część będzie wywoływała największe wrażenie. Natomiast druga, bardziej oniryczna lepszy odbiór ma wśród kobiet wychowanych w kulturze islamu. Dla mnie niektóre wizje były niezrozumiałe.

Być może moje wychowanie sprawiło, że książka ta nie wywarła na mnie wrażenia jakiego się spodziewałam. W swoim życiu spotkałam się już z książkami o pozycji kobiet w islamie, które sprawiły że płakałam ze złości. W tym wypadku tak nie było. Nic mnie nie zaskoczyło, a niektóre rzeczy były całkowicie niezrozumiałe. Dodatkowo w opisie znajduje się porównanie stylu pisarki do Coelho, z czym się nie zgodzę. Nie znalazłam tu tej magii, która była choćby w "11 minutach" czy "Weronika postanawia umrzeć". I znowu być może wynika to z różnic kulturowych.

Po przeczytaniu całości byłam rozczarowana. Nie mogłam do końca zrozumieć całości przekazu, jaki autorka włożyła w książkę. Dlatego świetnym wyjściem jest posłowie przygotowane przez polską tłumaczkę Opisuje ona konsekwencje wobec autorki po wydaniu książki. Wyjaśnia również co chciała ona powiedzieć w tej historii.

Podsumowując książka porusza bardzo ważne kwestie, jednak nie porusza tak bardzo jak się tego spodziewałam. Książka jest jednak na tyle krótka że wystarczy godzina aby zapoznać się z całą historią. 

3 komentarze:

  1. Mam tę książkę w planach i z chęcią ją poznam, zwłaszcza że tematyka bardzo intrygująca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że zachęciła mnie do przeczytania tej książki krótka forma, jak i Twoja recenzja :) Szkoda tylko, że Ciebie nie poruszyła ta pozycja tak bardzo, jak myślałaś, że poruszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam o tej książce, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.