niedziela, 25 marca 2012

Dane techniczne:
  • Autor: Stieg Larsson 
  • Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
  • Seria: Millennium 01
  • Wydawnictwo:  Czarna Owca
  • Liczba stron: 634
  • Premiera: 30.10.2008
  • Gatunek: Kryminał

Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć...


Podejmując się wyzwania Sardegny czułam się trochę niepewnie. Nie lubię narzucać książek które mam przeczytać w jakimś określonym czasie. Podjęłam się jednak więc nie chciałam dać plamy. Pozycja Larssona to druga z trzech książek marcowych w Trójce e-pik.
Bardzo długo zastanawiałam się nad fenomenem tej trylogii. Z której strony nie patrzeć wszyscy bardzo pozytywnie się o nich wypowiadają. Osobiście nie byłam przekonana do samego końca, czyli do początku czytania. Potem właściwie od pierwszych stron niesamowicie się wciągnęłam. Wpłynęła na to przede wszystkim świetna intryga, a właściwie kilka które autor potrafił bardzo dobrze ze sobą połączyć. Dodatkowym atutem jest język którym operuje Larsson - plastyczny, żywy i bardzo przystępny.
Główny bohater? Myślę że każdy tu wybierze własnego. Mikael bardzo przypadł mi do gustu, ale to Lisbeth, wbrew całej swojej kontrowersyjności, stała się moją "numer jeden".
Autor bardzo zgrabnie zaczyna całą historię. Przedstawia bohaterów i życie jakie wiodą. Pokazuje pobudki, które kierują ich zachowaniem. Dopiero później rozwija całą intrygę. Jest kilka zwrotów akcji, które nie pozwalają na nudę. I prowadzi ją bardzo dobrze do samego końca. Wielokrotnie byłam zdziwiona wydarzeniami. Tym jak poszczególne elementy układanki łączą się ze sobą. Rozwiązanie historii Vangerrów jest interesujące. A to nie jedyna zagadka w tej książce. Przez cały czas zastanawiałam się co sprawiło że Lisbeth wiedzie takie życie. Że ma tak niecodzienny charakter. Myślałam że rozwiązanie poznam rozwiązanie tej zagadki jeszcze w tym tomie. I się zawiodłam. Autor narobił mi mnóstwo smaku na kolejną część.
Myślę że jeśli będę czytać więcej kryminałów skandynawskich to zakwalifikuję Szwecję i kraje pokrewne do najniebezpieczniejszych na świecie. W "Mężczyznach..." mordercy żyją wśród nas, zupełnie nierozpoznani. Kobiety nie mogą czuć sie tam bezpiecznie. Na każdym kroku ktoś ginie. Nierozpoznany. Zapomniany przez społeczeństwo. Na pewno potęgują to informację pojawiające się przy kolejnych częściach książki. O statystykach odnośnie kobiet w Szwecji. Jeśli dane które podaje autor są zgodne z prawdą to włos się jeży na głowie.
Larsson nie pomija brutalnych sytuacji. Przemocy seksualnej, morderstwo z zimną krwią. Pokazuje ekscytację morderców w chwili porwania. Dzieje się tak w przeszłości, ale również w wydarzeniach współczesnych.
Dużym plusem jest przekład. Tłumacz postarał się wyjaśnić większość skrótów, które osobom nieobeznanym ze Szwecją mogły sprawić trudności.
Tak dla równowagi była jedna sprawa która mnie irytowała. Być może się czepiam, ale zdarzały się takie rozmowy jakby bohaterowie czytali sobie w myślach. Jedna osoba nie zdążyła skończyć, a czasem nawet zacząć a ta druga już wiedziała po co przyszedł, co chciał powiedzieć itp. Jakoś zwróciłam na to uwagę.

Podsumowując - książka niesamowicie wciągająca choć poruszająca sprawy bardzo trudne. Warto po nią sięgnąć aby zrozumieć jej fenomen.

5 komentarzy:

  1. Ja mam tę książkę na swojej półce, a na urodziny dostanę drugą i trzecią część :) Niestety zabiorę się za nie dopiero w wakacje, bo teraz mam mało czasu na czytanie i nie wyrobiłabym się z egzemplarzami recenzyjnymi a chciałabym przeczytać wszystkie 3 książki za jednym zamachem. Cieszę się, że książka Ci się podobała. Mam nadzieję, że nie będą mi przeszkadzały momenty "jasnowidzenia" bohaterów :D

    P.S. Polecam film! "Dziewczyna z tatuażem" [2012 Fincher]

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym obejrzeć "Dziewczynę z tatuażem" ale najpierw chce zobaczyć szwedką ekranizację - "Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam trylogii, ale sie do niej przymierzam. Czeka już na mnie na półce, więc musze to wreszcie zrobić... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałem wszystkie 3 części Millenium. Wciągająca i to bardzo. Nie umiem jednak powiedzieć na czym polega jej fenomen. Jest tam dużo sytuacji kompletnie nieprawdziwych. Przykłady: hacker-ka włamująca się w jeden dzień do komputerów redakcji, kradzież pieniędzy Wennestroma ... i wiele wiele innych. Fajnie się to czyta, ale ... no właśnie, może nie ma się co czepiać.
    Zdecydowanie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście, książki są niesamowicie wciągające, a jednocześnie ciężko wypowiedzieć się, skąd taka popularność. Przecież bohaterowie nie są typowi, często zbaczają ze ścieżki dobra, odbiegają też od standardów głównych bohaterów (tatuaże Salander, biseksualizm, romanse, "sado maso", itp.) więc nie są ulubieńcami wszystkich. Choć może to właśnie stanowi fenomen? Może mamy już dość nudnych i podobnych do siebie bohaterów, którzy nie podążają za duchem czasu?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.