środa, 30 maja 2012

Dane techniczne:
  • Autor:  Lee Weatherly
  • Tytuł: Anioł
  • Seria:  Trylogia Anioła tom 1
  • WydawnictwoŚwiat Książki
  • Liczba stron: 323
  • Premiera: 2011
  • Gatunek: Romans paranormalny

Fantastyczno-przygodowa powieść o miłości, przeznaczeniu i ofierze. Siedemnastoletnia Willow, w szkole uważana za dziwaczkę, jest... jasnowidzem! Potrafi zajrzeć w przyszłość innych, zna ich marzenia i słabe punkty - wystarczy, że ich dotknie. Willow nie wie, że jest aniołem i że to bardzo niebezpieczne dla ludzi, bo anioły wcale nie są dobre ani łaskawe. Tymczasem rok starszy Aleks, członek elitarnej grupy Zabójców Aniołów, dostaje specjalne zadanie: ma zlikwidować Willow. Nieoczekiwanie oboje zaczynają się sobie podobać, co ściąga na nich wielkie kłopoty...


Kiedy parę lat temu nastał szał na książki Meyer i na rynku romans paranormalny zyskał tak ogromne wzięcie, sama byłam coraz bardziej zniesmaczona. Do tej pory czytałam serie Zmierzchu i "Szeptem" Becci Fitzpatrick. W sumie nie chodzi o same książki, ale o reakcję ludzi. Ostatnio jednak mam okres, kiedy nie mogę zabrać się za nic ambitniejszego. Dlatego postanowiłam przeczytać "Anioła" - coś lekkiego, na poprawę humoru.

Sięgając po tą pozycję wiedziałam czego się spodziewać. Wątek miłosny był przewidywalny i niewiele mnie tu zaskoczyło. Zaciekawiło mnie natomiast przedstawienie aniołów. Są to stworzenia szalenie niebezpieczne dla ludzi, gdyż się nimi "żywią". Dlatego też istnieje organizacja, która je likwiduje. Jednym z członków jest Aleks. Chłopak jest bardzo młody, ale właściwie nie zna innego życia. Przez to jak zginęła ich matka, oraz przez obsesję ojca. W pewnym momencie jego życie i zachowanie przypomniało mi bohaterów serialu "Supernatural". Aleks jest pod każdym względem doskonały. Co potem doskonale widać, gdy Willow go opisuje. No ale czego wymagać od bohatera romansu ;) Nie wykonuje ślepo poleceń. Kiedy przybywa zabić Willow, od razu odkrywa że jest z nią coś nie tak. Ona nie jest tak jak cała reszta. Postanawia przyjrzeć się jej bliżej, a potem ratuje dziewczynie życie. I tak zaczyna się ich przygoda.

Do mniej więcej 2/3 książki nie miałam żadnych zastrzeżeń. Akcja była stosunkowo wartka. Wątki się ze sobą łączyły. Byłam ciekawa jak potoczy się sytuacją aniołów, a jak poradzi sobie Willow. A potem młodzi uświadomili sobie wzajemną miłość i muszę przyznać że w pewnym momencie przeskoczyłabym parę stron.Wiem że ten gatunek nie jest dedykowany bezpośrednio do mnie, ale jak można przez tydzień nic innego nie robić tylko się całować i przytulać? No ale być może niektórzy na tak rozwinięty wątek się ucieszą.

Narracja jest zarówno pierwszoosobowa (Willow) jak i trzecioosobowa, pisana z perspektywy innych osób. Jest to o tyle dobre, że poznajemy wydarzenia nie tylko bezpośrednio dotyczące dziewczyny, ale również dziejące się setki kilometrów dalej. Dodatkowo podobał mi się język. Jest prosty, ale przejrzysty. Zarówno opisy miejsc jak i sytuacji są jasne, nie ma żadnego nadmiaru  i widać ze autorka ma pojęcie o tym, czym się zajmuje.

Inwazja aniołów, ich postępowanie aby zapanować nad ludźmi, cała organizacja jaką stworzyli - to było w sumie logiczne, nie dopatrzyłam się niedomówień. Anioł - istota drapieżna jest zupełnie inna od naszych codziennych wyobrażeń, co dodatkowo pobudza apetyt.

Ciekawi mnie też skąd się w końcu wzięła Willow, skoro jej istnienie jest niemożliwe ;)

Dopiero przy ostatnich stronach dowiedziałam się, że "Anioł" jest początkiem trylogii. W sumie ciekawa jestem jak to wszystko się rozwinie pod względem walki z aniołami. Mam nadzieję, że jednak wątek miłosny nie będzie aż tak bardzo mocno pokazywany. Jeśli nie, to trudno, będę musiała przeboleć.

W sumie książka nie jest zła, spodziewałam się mniej akcji a więcej romansu, więc jestem zadowolona. Na razie starczy mi tego rodzaju książek, ale w przyszłości z chęcią podejmę tą historię dalej.


5 komentarzy:

  1. O rany, chyba nie chciałabym być jasnowidzem, ale to nie zmienia faktu, że pomysł na książkę przypadł mi do gustu ;) Zresztą... polubiłam ją już za anielski tytuł! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Ci się podoba. Życzę przyjemnej lektury :)

      Usuń
  2. Jakoś nie do końca jestem przekonana do tej książki. Chyba na razie sobie ją odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to było bardziej czytadło, więc jeśli masz coś lepszego to nie namawiam ;)

      Usuń
  3. A ja się chętnie skuszę. Choć romansu paranormalnego mam powoli dosyć, to latem zwykle zwykle nabieram ochoty na coś lekkiego łatwego i przyjemnego. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.