środa, 5 września 2012

Niebieskie migdały a samotna matka

Dane techniczne:
  • Autor: Zyskowska-Ignaciak Katarzyna
  • TytułNiebieskie migdały
  • WydawnictwoNasza Księgarnia
  • Liczba e-stron: 304
  • Premiera: luty 2011
  • Gatunek: literatura współczesna



Bardzo charakterystyczna okładka wskazuje, że książka ta należy do serii wydanej przez NK literatury kobiecej. Do tej pory nie przepadałam za tym cyklem, po złych wrażeniach po "Serenadzie...". Jednak ostatnio miałam ochotę na coś lekkiego i przyjemnego. "Niebieskie migdały" wydawały się idealną pozycją.

Balbina (Ina) ma udane życie - pracę, mieszkanie, kochających rodziców i wolność singielki. Wszystko to kończy się jednak w momencie kiedy odkrywa że jest w ciąży. Okazuje się, że będzie samotną matką. Akcja powieści rozpoczyna się od porodu. Życie dziewczyny zmienia się od tej pory znacząco. Ina ma zamiar poradzić sobie z wszystkimi problemami i wychować swojego synka. Pomagają jej w tym rodzice i przyjaciółka. Okazuje się że życie samotnej matki nie jest aż tak złe. Oczywiście problemy są. Początkowo matka i babcia nie potrafią poradzić sobie z wciąż płaczącym chłopcem. Czy powrót do pracy jest możliwy? A miłość? Kto zechce się związać z matką z dzieckiem? I czy matka może nadal myśleć o niebieskich migdałach? 

Ina przedstawia model idealnej współczesnej dziewczyny - kariera, niezobowiązujące związki, zabawa. Nie uchyla się jednak przed macierzyństwem. Postanawia urodzić dziecko, którego ojciec od niej uciekł, mimo początkowego sprzeciwu rodziny. Chce być idealną matką. Z czasem okazuje się że ideały nie istnieją i każdy ma gorszy dzień. Na głowie ma też ślub przyjaciółki, której ma być druhną. Musi przez to spełnić różne jej zachcianki, takie jak znalezienie niebieskich migdałów na prezenty dla gości. Matka - ekscentryczna, chce ją koniecznie wyswatać. Do kamienicy Iny wprowadza się mrukliwy i niemiły mężczyzna. 

Język autorki sprawił, że pochłonęłam tę pozycję. Jest lekka i przyjemna. Często miałam uśmiech na twarzy. Autorka przestawia życie współczesnej dziewczyny z wszystkimi jej problemami ale jednocześnie z wieloma pięknymi chwilami. Nie jest to jednak powieść obyczajowa a raczej komedia romantyczna. Szczególnie wyraźnie pokazuje to sama końcówka książki. Bohaterowie również nie są schematyczni. Problemy i radości są wypisane na ich twarzach. Nie są to też ludzie młodzi i idealni. Ina - panna z dzieckiem. Rafał - rozwodnik któremu żona przyprawiała rogi. A jednak obojgu udało się znaleźć szczęście.

Jest to książka idealna na letni (jeszcze) wieczór. Czyta się szybko i poprawia nastrój, pokazując że prawdziwa miłość wcześniej czy później trafi się każemu. 


18 komentarzy:

  1. Dla mnie to jedna z gorszych ksiązek które czytałam, sztampowa i nudna.Denerwował mnie ułozony i mimo wszystko idealny, różowy i lukrowany świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna czy świat jest taki cukierkowy, choć zakończenie zdecydowanie. Mi się to akurat podobało w tej książce. Kwestia gustu :)

      Usuń
  2. Każdy czasem marzy o niebieskich migdałach i każdy lubi o nich czytać. Lekka literatura sprawdza się zwłaszcza w letnie popołudnia :) Serię oczywiście kojarzę, rzeczywiście okładki są bardzo charakterystyczne. Pomysł na fabułę nie jest szczególnie oryginalny, ale może być lekko, niezobowiązująco... przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie w tym wypadku chodziło właśnie o lekko i przyjemnie :)

      Usuń
  3. Z chęcią sięgnę, może akurat mnie zauroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja wysoka ocena naprawdę zachęca, by po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już uporam się z górą zaległości na moich półkach, to z chęcią wezmę pod uwagę tę książkę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli znajdziesz czas polecam. Jeśli nie to trudno :)

      Usuń
  6. Moze nie w ramach letniego relaksu, ale przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą książką :) Myślę,że i mnie by się spodobała równie bardzo jak i Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję :) Ja się na początku nastawiałam na pozycję o wiele słabszą, a tu takie zaskoczenie.

      Usuń
  8. Brzmi ciekawie, jak tylko będę miała okazję, z pewnością nie zawaham się jej przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie czytam inną książka Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak. Zapowiada się ciekawie, serię Babie Lato lubię, więc czemu nie?
    Pozdrawiam!
    tulipanowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.