środa, 14 listopada 2012

Dane techniczne:
  • Autor: Szymon Adamus, Chepcher Jones, Kornelia Romanowska i in.
  • Tytuł: 31.10 Wioska przeklętych. Halloween po polsku.
  • Wydawnictwo: WRCW
  • Liczba e-stron: 414
  • Premiera: 2012
  • Gatunek: groza, opowiadania



     


    Nieobecna na mapach, niewykrywana przez GPS-y, gdzieś w lesie, na odludziu, odcięta od łączności. Nie zadzwonisz z komórki, nie złapiesz wi-fi na laptopie. Nierzadko wodę musisz nabrać ze studni, jeśli chcesz napić się herbaty, a gdy ziąb usztywni ci palce, musisz narąbać drew na rozpalenie w kominku. I bacz, abyś nie wychodził nocą poza dom...

    Na książkę trafiłam na fali medialnej, w moim przypadku internetowej, już nieomal nagonki na zagraniczną zabawę, jaką jest Halloween. Jeden z portali z ebookami wrzucił darmowy zbiór opowiadań - jak później się okazało, zupełnie pokaźny. Kilkunastu autorów - debiutantów, jak i doświadczonych w pisarskim rzemiośle. Motyw wspólny - przeklęta wioska Strzyżewo. Wytyczony gatunek - opowiadanie grozy. Postanowiłam, że spróbuję tym razem "dreszczykowego" gatunku.

    Opowiadania w tym zbiorku miały różny poziom - czuć było, kiedy pisała osoba mniej, a kiedy bardziej obyta z piórem. Niektóre miały nieco irytujący styl, jak "Wywiad z wiedźmą", niektóre nierozwinięty potencjał, jak "Koty ze Strzyżewa", a jeszcze inne były po prostu nudne, jak "Wielkie powroty mistrza Gottentota". Jednak da się tu wyróżnić kilka naprawdę zapadających w myśli propozycji - "Wurdałaka", późniejsze "Skrzypce", oraz "Rzeźnik", którego nie polecałabym osobom o wrażliwych żołądkach. Opowiadaniem o sporych możliwościach, lecz nie do końca wykorzystanych jest "Pielgrzymka" - narracja prowadzona jest oczami młodego księdza. 
    Są opowiadania smutne, surrealistyczne, a nawet zawierające romansowe nuty. Każde jest inne, choć wszystkie opowiadają właściwie o tym samym.


    Znakomita większość tych opowiadań spełniła założenia gatunku - czytanie ich po zmroku sprawiało, że kąty domu wydawały się ciemniejsze, nieoświetlony korytarz nieprzyjemniejszy, a każdy dziwny odgłos budził niepokój. Mimo czasem znaczących różnic w poziomie przyjemność czytania jest w moim odczuciu niezmącona, dlatego miłośnikom stanu, w którym po plecach biegną ciarki dzięki budowanemu napięciu, polecam ten zbiorek. Jest również edycja zeszłoroczna "31.10 Halloween po polsku" - niewykluczone, że i po nią sięgnę.

12 komentarzy:

  1. Chciałam ją bardzo przeczytać. Podasz linka gdzie mogę ją ściągnąć? Odpisz na blogu recenzje-literackie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź wpisałam w zakładce "Kontakt" - mam nadzieję że lektura się spodoba, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie :)
    ps. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu. Do wygrania powieść "Cień kruczych skrzydeł" !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zapoznać, jeśli się takie klimaty lubi, pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Zbiór wypadł naprawdę ciekawie. Zeszłoroczny jest zdecydowanie inny, bo była zupełna dowolność w tematyce. Pojawiło się tam kilka bardzo znanych nazwisk więc warto się z nim zapoznać. A co do Rzeźnika to faktycznie jedno z najbardziej mrocznych i krwawych opowiadań w zbiorze - podoba mi się ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ebooka z zeszłorocznej edycji już mam pobranego, czeka na swoją kolej, ale sądzę, że po Twoich słowach sięgnę po nią sporo szybciej, niż zamierzałam, aktualnie mam już na tapecie coś innego. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Posiadam ebooka wydanego w tamtym roku, ale jeszcze go nie czytałam (ciekawe, kiedy znajdę na to czas;). W każdym razie tą pozycją też jestem zainteresowana, lubię takie klimaty w książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę powodzenia w szukaniu czasu w grafiku. :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Z chęcią przeczytałabym taki zbiór opowiadań nocą, wtedy jest odpowiedni klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak drugą część zdecyduję się czytać za dnia. ;)

      Usuń
  6. Opowiadania mają właśnie to do siebie, że ciężko jest je ocenić, bo najczęściej prezentują różny poziom (zwłaszcza gdy są pisane przez kilka osób). No cóż, ten zbiór prezentuje się nieźle, ale jeszcze nie wiem, czy po niego sięgnę - jestem trochę uprzedzona do Halloween :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię gdy książka ma formę opowiadań ;) Wtedy występuje wszelaka różnorodność. Myślę, że z przyjemnością bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.