czwartek, 31 maja 2012

Kończy się kolejny miesiąc, więc pora na małe podsumowanie :)

Jeśli chodzi o pozycje przeze mnie przeczytane, to był dość słaby. Przede wszystkim pod względem ilościowym. Jednocześnie jednak mogłam się zabrać w maju za żadną ambitniejszą pozycję. Nawet zaczęłam czytać Murakamiego, ale zaledwie po parunastu stronach zostawiłam tą książkę na później. W sumie przeczytałam 7 książek trochę "rzutem na taśmę". Każda z tych pozycji była pod jakimś względem wartościowa. Obiecałam też sobie poprawę w czerwcu.

Natomiast z pewnością przesadziłam, jak zawsze, z zakupami. Pocieszające jest to, że prawie żadnej z książek prezentowanych niżej nie kupiłam w jej oryginalnej cenie. Korzystałam z różnego rodzaju promocji, kodów rabatowych itp.





Udało mi się zdobyć też parę pozycji za darmo :)



A tego e-booka  dostałam razem 
z wejściówką na 
Warszawskie Targi Książki


To książka użyczona przez
Melisandrę




I jeszcze dwie klasyczne książki :)


Od dołu jest pozycja którą udało mi się wygrać podczas Światowego Dnia Książki (ale wyniki były dopiero w maju) od księgarni Jack.pl - KLIK - [RECENZJA]

Natomiast historię Japonii kupiłam na Kiermaszu, na którym byłam w minioną niedzielę. - KLIK






Doszłam do wniosku że póki nie zrobię postanowienia o limicie kupionych pozycji to nadal będę wydawać dużo. Moje postanowienie na czerwiec, to nie przekroczyć 10 książekl. Mam nadzieję, że uda mi się go dotrzymać.

środa, 30 maja 2012

Dane techniczne:
  • Autor:  Lee Weatherly
  • Tytuł: Anioł
  • Seria:  Trylogia Anioła tom 1
  • WydawnictwoŚwiat Książki
  • Liczba stron: 323
  • Premiera: 2011
  • Gatunek: Romans paranormalny

Fantastyczno-przygodowa powieść o miłości, przeznaczeniu i ofierze. Siedemnastoletnia Willow, w szkole uważana za dziwaczkę, jest... jasnowidzem! Potrafi zajrzeć w przyszłość innych, zna ich marzenia i słabe punkty - wystarczy, że ich dotknie. Willow nie wie, że jest aniołem i że to bardzo niebezpieczne dla ludzi, bo anioły wcale nie są dobre ani łaskawe. Tymczasem rok starszy Aleks, członek elitarnej grupy Zabójców Aniołów, dostaje specjalne zadanie: ma zlikwidować Willow. Nieoczekiwanie oboje zaczynają się sobie podobać, co ściąga na nich wielkie kłopoty...


Kiedy parę lat temu nastał szał na książki Meyer i na rynku romans paranormalny zyskał tak ogromne wzięcie, sama byłam coraz bardziej zniesmaczona. Do tej pory czytałam serie Zmierzchu i "Szeptem" Becci Fitzpatrick. W sumie nie chodzi o same książki, ale o reakcję ludzi. Ostatnio jednak mam okres, kiedy nie mogę zabrać się za nic ambitniejszego. Dlatego postanowiłam przeczytać "Anioła" - coś lekkiego, na poprawę humoru.

Sięgając po tą pozycję wiedziałam czego się spodziewać. Wątek miłosny był przewidywalny i niewiele mnie tu zaskoczyło. Zaciekawiło mnie natomiast przedstawienie aniołów. Są to stworzenia szalenie niebezpieczne dla ludzi, gdyż się nimi "żywią". Dlatego też istnieje organizacja, która je likwiduje. Jednym z członków jest Aleks. Chłopak jest bardzo młody, ale właściwie nie zna innego życia. Przez to jak zginęła ich matka, oraz przez obsesję ojca. W pewnym momencie jego życie i zachowanie przypomniało mi bohaterów serialu "Supernatural". Aleks jest pod każdym względem doskonały. Co potem doskonale widać, gdy Willow go opisuje. No ale czego wymagać od bohatera romansu ;) Nie wykonuje ślepo poleceń. Kiedy przybywa zabić Willow, od razu odkrywa że jest z nią coś nie tak. Ona nie jest tak jak cała reszta. Postanawia przyjrzeć się jej bliżej, a potem ratuje dziewczynie życie. I tak zaczyna się ich przygoda.

Do mniej więcej 2/3 książki nie miałam żadnych zastrzeżeń. Akcja była stosunkowo wartka. Wątki się ze sobą łączyły. Byłam ciekawa jak potoczy się sytuacją aniołów, a jak poradzi sobie Willow. A potem młodzi uświadomili sobie wzajemną miłość i muszę przyznać że w pewnym momencie przeskoczyłabym parę stron.Wiem że ten gatunek nie jest dedykowany bezpośrednio do mnie, ale jak można przez tydzień nic innego nie robić tylko się całować i przytulać? No ale być może niektórzy na tak rozwinięty wątek się ucieszą.

Narracja jest zarówno pierwszoosobowa (Willow) jak i trzecioosobowa, pisana z perspektywy innych osób. Jest to o tyle dobre, że poznajemy wydarzenia nie tylko bezpośrednio dotyczące dziewczyny, ale również dziejące się setki kilometrów dalej. Dodatkowo podobał mi się język. Jest prosty, ale przejrzysty. Zarówno opisy miejsc jak i sytuacji są jasne, nie ma żadnego nadmiaru  i widać ze autorka ma pojęcie o tym, czym się zajmuje.

Inwazja aniołów, ich postępowanie aby zapanować nad ludźmi, cała organizacja jaką stworzyli - to było w sumie logiczne, nie dopatrzyłam się niedomówień. Anioł - istota drapieżna jest zupełnie inna od naszych codziennych wyobrażeń, co dodatkowo pobudza apetyt.

Ciekawi mnie też skąd się w końcu wzięła Willow, skoro jej istnienie jest niemożliwe ;)

Dopiero przy ostatnich stronach dowiedziałam się, że "Anioł" jest początkiem trylogii. W sumie ciekawa jestem jak to wszystko się rozwinie pod względem walki z aniołami. Mam nadzieję, że jednak wątek miłosny nie będzie aż tak bardzo mocno pokazywany. Jeśli nie, to trudno, będę musiała przeboleć.

W sumie książka nie jest zła, spodziewałam się mniej akcji a więcej romansu, więc jestem zadowolona. Na razie starczy mi tego rodzaju książek, ale w przyszłości z chęcią podejmę tą historię dalej.


wtorek, 29 maja 2012

III Warszawski Kiermasz Książki

W niedzielę, po zaliczonym (mam wielką nadzieję) egzaminie, wybrałam się wraz z Melisandrą na Stare Miasto w Warszawie. Niedaleko Zamku Królewskiego na rynku mariensztackim odbywał się w weekend III Warszawski Kiermasz Książki.

Wydarzenie jest dość nowe, jak sama nazwa wskazuje w tym roku odbywało się dopiero po raz trzeci. Po krótkim pobycie na Targach książki, malutki plac gdzie odbywała się ta impreza dość szybko udało sie nam przejść. Na początku trochę marudziłam że w sumie niewiele się tu dzieje. Jednak po namyślę dochodzę do wniosku że jest to bardzo ciekawa kameralna impreza. Pojawiały się całe rodziny, z dziećmi. 
Kiermasz cechuje się sprzedażą zazwyczaj książek z drugiej ręki. Również tutaj większość wystawców to antykwariaty lubi inne punkty z książkami używanymi (wydaje mi się że pojawiły się też prywatne osoby).
Dzień był bardzo pogodny, dlatego ludzi było też sporo. Do niektórych stanowisk ciężko było się dostać. I muszę przyznać że w tym wypadku nie grzeszyłam cierpliwością.

Chcę Wam przedstawić parę zdjęć upamiętniających tą imprezę.


Na samym wejściu znadował się plan imprezy. Zarówno w sobotę jak i w niedzielę na scenie głównej odbywały się pogadanki na różne tematy.


A zaraz po wejściu można było przypiąć kartkę z własną propozycją. Na sam koniec niedzielnego spotkania wśród osób biorących udział losowano zwycięzcę. Choć przyznam się że nie pamiętam co miało być nagrodą.


Scena główna znajdowała się zaraz na początku. To tam były prowadzone spotkania tematyczne, a w przerwach (przynajmniej w niedzielę) na scenie pojawiał się zespół. Muzyka była dość ostra (jazz) co osobiście nie za bardzo mi w tym wypadku pasowało. 



Wyobrażacie sobie łóżko na placu w środku miasta? ;) Tutaj też odbywały się różne spotkania, z autorami, czy chociażby bibliotekarkami warszawskimi. W wolnym czasie podobno można było się położyć i sobie poczytać (tak słyszałam, choć nie udało mi się sprawdzić ;))



























Na całym rynku pojawiło się pełno rodzin z dziećmi. Każdy buszował przy różnych stoiskach. Niektóre książki można było dostać za bezcen. Było wiele tytułów godnych uwagi. Można było też spotkać wydawnictwa oferujące nowe książki.




Było wiele namiotów tematycznych. Jak obok i poniżej. Przy każym z nich była również lista spotkań czy innych akcji tematycznych. Poezja, Komiks, Fantasy, czy książki dla dzieci.































W tym namiocie cały czas odbywały się zabawy z dziećmi i książką. Z boku wyglądało to naprawdę ciekawie :)











Muszę przyznać że przy niektórych "akcjach" byłam zdziwiona. Biblia napisana wierszem. Czy choćby ten pan siedzący pod drzewem...
















Wyszłam z Kiermaszu zaopatrzoną w nową książkę i bardzo pozytywnym nastroju. Ciesze się że takich imprez jest coraz więcej. Dzięki temu można spędzić naprawdę miło popołudnie, a czytelnictwo w Polsce w końcu zaczyna być dostrzegane poza bibliotekami i księgarniami :)

poniedziałek, 28 maja 2012

Dane techniczne:
  • Autor: Praca zbiorowa
  • Tytuł: Szkice z życia. Antologia opowiadań
  • WydawnictwoOficyna Wydawnicza RW2010
  • Liczba stron: 308
  • Premiera: 25.05.2012
  • Gatunek: Opowiadania

Antologia opowiadań, której autorami są blogerzy. E-book wydany w ramach projektu Blogerzy Książki Piszą. Blogerzy złapali za pióro. Wytężyli wyobraźnię, zebrali wenę twórczą i oto jest – antologia dwudziestu siedmiu opowiadań napisanych przez osoby, które prowadzą blogi. Jak wiadomo, to życie pisze najciekawsze scenariusze, dlatego właśnie tematem przewodnim stały się szkice z życia, te codzienne i te niezwykłe, ale wszystkie zaskakujące i ciekawe. Każde opowiadanie, to indywidualne spojrzenie autora na otaczającą nas rzeczywistość, znajdziemy więc w nich uczucia, wartości, marzenia, tajemnice… Zapraszamy czytelników w świat widziany oczami blogerów, którzy zmierzyli się z wyzwaniem, jakim było wspólne stworzenie e-booka. Obiecujemy emocje, wzruszenia, słowem – samo życie!

Podobają mi się akcje, które od czasu do czasu można spotkać w sieci. Pod koniec zeszłego tygodnia na jednym z blogów znalazłam informację o książce napisanej przez różnych ludzi z blogosfery. Jako że akurat nie miałam nic ciekawego pod ręką, postanowiłam ją przeczytać i zobaczyć jak mi się spodoba. 

Zbiór zawartych w książce opowiadań różni długość, tematyka i styl. Łączy natomiast życie. Jedne opowieści są mało prawdopodobne, inne mogą się przytrafić każdemu z nas. Jedne są przerażające, smutne, przygnębiające, przytłaczające. Inne nostalgiczne, wesołe, romantyczne. Każde z opowiadań jest inne, każde też oddaje cząstkę danej osoby. Właściwie w każdym z nich coś mi się podobało. Choć były takie które poruszyły mnie wręcz niesamowicie. Były też takie, które nie do końca do mnie dotarły. 

Oto parę z tych, które wywarły na mnie silniejsze wrażenie:

Jadąc autobusem nie mogłam powstrzymać łez przy -  "OSTATNIEJ MISJI" Agnes A. Rose. Niby nic nadzwyczajnego. Opisuje dwutorowo misję w Iraku - z jednej strony ostatnie godziny życia młodego żołnierza a z drugiej strony odczucia jego młodej żony, która niedawno urodziła. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie co muszą przeżywać rodziny żołnierzy, którzy wyjeżdżają na Bliski Wschód.

Dużo w tych opowiadaniach miłości, która przeplata się ze śmiercią. Takie opowiadania jak  "IRONIA LOSU" Marty Kusz czy "W DROBNY MAK" Katarzyny Maczyk pokazują jak życie potrafi zmienić się w ułamku sekundy. W jednej chwili jesteśmy szczęśliwi, żeby za chwilę odczuć tchnienie śmierci (w ten czy inny sposób).

Oryginalnie wyróżnia się bardzo krótki tekst Katarzyny Warpas "BOJĘ SIĘ CIEBIE, POTOMKU". Są to przemyślenia przyszłej matki, która nie wie co przyniesie jej dziecko. Wyraża lęki każdej współczesnej kobiety. Tą presję społeczeństwa co do "produkcji potomstwa". Wszystkie problemy związane z ciążą. I z wychowaniem. "A na koniec, spod zarośniętej czupryny powiesz mi, że mnie nienawidzisz, bo nie kupiłam ci iPoda."*

I jeszcze jedno, tak bardzo życiowe -  "PRZYSTAŃ" Danuty Awolusi. Jak wygląda szukanie pracy we współczesnym wyścigu szczurów. Co trzeba zrobić, żeby dostać zwykła posadę. I do czego doprowadza to zwykłych ludzi. 

I jeszcze urywki z życia które łączą zwykłe guziki. Od czasów wojny do lat obecnych - Małgorzata Rybarczyk-Bończak "PIELĘGNUJMY GUZIKI".

Były też takie opowiadania, które nie poruszyły mnie, których nie zrozumiałam. Należą do nich  "SAMOTNI Z WYBORU" Miłośnika Miłości czy "JA – MAŁA" Justyny Karoliny Gałązki. Nie mogę powiedzieć że są złe. Po prostu do mnie nie przemawiają. 

Właściwie do każego opowiadania można napisać parę słów, ale odkrywanie ich zostawię Wam, jeśli tylko ktoś będzie chętny. 

Opowiadania nie mają równego stylu. Zresztą jak można poczytać w notce o autorach - jedni wydali już wcześniej jakieś teksty, niektórzy nawet książki, inni natomiast są całkowitymi "świeżakami". Ale widać tu bardzo duży potencjał polskich twórców. 
Jak zapowiada tytuł zbioru, są to tylko szkice. Niektóre z tych historii można rozwinąć w naprawdę ciekawe książki, które przy odrobinie dopracowania będą się sprzedawały jak świeże bułeczki. 

Jeśli po przeczytaniu tych paru zdań, będących próbą opisania moich wrażeń, ktoś z Was nadal ma chęć  sięgnąć po zbiorek to zapraszam pod ten adres: Szkice z życia. Antologia opowiadań. Książka jest do pobrania za darmo w formie ebooka (już widzę jak wiele osób się krzywi ;) ). 


piątek, 25 maja 2012

Dane techniczne:
  • Autor: John Flanagan
  • Tytuł: Cesarz Nihon-Ja
  • Seria: Zwiadowcy. Księga 10
  • WydawnictwoJaguar
  • Liczba stron: 567
  • Premiera: styczeń 2012
  • Gatunek: Powieść przygodowa, fantasy

Horace przepadł bez śladu. Od czasu, gdy został wysłany z misją na ziemie cesarza Nihon-Ja, minęły już miesiące. Brak jakichkolwiek wiadomości martwi nie tylko Evanlyn. Również Will i Allys obawiają się najgorszego. Przyjaciele postanawiają opuścić Araluen i wyruszyć na egzotyczną wyprawę, by odkryć, jaki los stał się udziałem Horacego.
Ku wielkiemu zdumieniu, odkrywają, że Horace zaangażował się w politykę Cesarstwa. Arogancki Senji Sect wystąpił przeciwko prawowitemu władcy i rycerz zdecydował się pozostać w dalekim kraju, by wspomóc obalonego cesarza. Teraz on i Will muszą wyszkolić ludzi do walki z zawodowymi, zaprawionymi w boju żołnierzami Senji’ego. Odpowiedzialność za losy kraju spoczywa również na barkach Allys i Evanlyn – we dwie wyruszają w niebezpieczną podróż, by szukać sprzymierzeńców wśród tajemniczych mieszkańców gór.


Jak już kiedyś wspominałam lubię chodzić w empiku między półkami i wybierać książki na chybił trafił. W ten sposób udało mi się już parokrotnie znaleźć naprawdę ciekawe pozycje. Nie pomijam żadnego działu i trafiam do młodzieżówki. Tym bardziej że czasem pozycje które tam znajduje powodują, że zastanawiam się nad wyszkoleniem pracowników - np. taka pozycja jak "Objęcia nocy" Sherrilyn Kenyon, która jest dość mocnym erotykiem moim skromnym zdaniem nie pasuje do tego działu w ogóle. No ale dosyć dygresji. W zeszłym roku przechodząc się po młodzieżówce natknęłam się na bardzo interesującą okładkę i opis książki, która wydała mi się fantastyką w sam raz dla mnie. W sumie okazało się że jest to bardziej przygodówka, ale nadal byłam zachwycona. A chodziło o "Ruiny Gorlanu" Johna Flanagana, pierwszy tom cyklu.

Cykl opowiada o Zwiadowcach, tajemniczej i elitarnej grupie, której członkowie, dla przeciętnego mieszkańca państwa Araulen, są magami potrafiącymi zniknąć w przeciągu ułamka sekundy. Will jest początkowo głównym bohaterem tego cyklu ale wraz z biegiem czasu równoprawnymi postaciami stają się Halt, Horace, Evelin i Allys. Świat w którym rozgrywają się wydarzenia przypomina średniowieczne państwa europejskie, choć autor stworzył miejsce równoległe. Kolejne tomy opowiadają o nauce Willa, o jego przygodach, udziałach w różnych potyczkach, porwaniach, niebezpiecznych przygodach. Najważniejsze wartości które można wyciągnąć z tych książek to honor, odwaga, przyjaźń - te wartości które w dzisiejszym świecie są jakby trochę na drugim planie. Jest to zdecydowanie seria dla młodzieży, ale sama z wielką przyjemnością czytam poszczególne książki.

Dziesiąta część przygód opowiada perypetie przyjaciół w dalekim kraju Nihon-Ja. Bardzo łatwo domyśleć się, że jak każdy kraj w tym świecie, pierwowzorem tego cesarstwa jest średniowieczna Japonia. Horace, będący pełnoprawnym rycerzem, jedzie do tego kraju, aby zapoznać się z innym sposobem walki, niż ten uznawany powszechnie w jego kraju. W czasie swojego pobytu trafia na zdradę stanu i staje po stronie cesarza. Reszta przyjaciół, dowiedziawszy się o ciężkiej sytuacji młodzieńca postanawia mu pomóc. Zabierają ze sobą przyjaciół poznanych w czasie poprzednich przygód i podążają do dalekiego kraju.

Lubię czytać serię, choć zawsze boje się, że autor wraz z kolejnymi tomami straci zapał do pisania i tym samym jego książki staną się nudne. W przypadku Zwiadowców nic takiego się nie dzieje. Dziesiąta część jest tak samo zajmująca jak pierwsza. Są tu nakreślone inne wartości, ale książka nic przez to nie traci.

Zderzenie grupy z całkowicie innymi obyczajami, standardowe kąśliwe uwagi Halta, przekomarzanie młodych przyjaciół. Wymyślanie sposobów obrony przed znacznie liczniejszymi buntownikami. A także dość istotna rola dziewczyn, które dzięki przeżytym razem wydarzeniom znacznie się do siebie zbliżają - To wszystko cechy, które lubię w Zwiadowcach i które bardzo urozmaicają akcję. Wydarzenia dzieją się szybko. Nie ma czasu na przestoje. Sylwetki bohaterów są wyraźnie nakreślone, a przy tym bardzo różnorodne. To wszystko sprawia że ten tom połknęłam równie szybko jak pozostałe.

Dodatkowym atutem, w moim odczuciu, jest przybliżenie Nihon-Ja, które jest tak podobne do mojego ulubionego regionu - Japonii. Bardzo miło się czytało o wojownikach, tak podobnych do samurajów, obyczajach polegających na kłanianiu się, piciu zielonej herbaty, zdejmowaniu butów w domach i wielu, wielu innych.

Rzadko mi się zdarza że czytam książkę nie znajdując właściwie żadnych minusów. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to opisy walk, które momentami nie są do końca zrozumiałe. Choć wynika to być może z mojej niewiedzy, bo autor stara się je przedstawić jak najbardziej plastycznie, a do tego pojawiają się odpowiednie mapy.

Zwiadowcy stali się jedną z nielicznych książek do których lubię wracać, kiedy mam chandrę. I ciesze się że autor zdecydował się na kontynuację cyklu. Jeszcze w tym roku w Polsce ma wyjść 11 tom, który z pozyskanych przeze mnie informacji, ma być zbiorem opowiadań. Czekam na to z niecierpliwością.


środa, 23 maja 2012

Dane techniczne:
  • Autor:  John Marsden
  • Tytuł: Jutro. Nie ma już żadnych zasad
  • Seria: Jutro t.1
  • Wydawnictwo: Znak
  • Liczba stron: 236
  • Premiera: 2011
  • Gatunek: Literatura młodzieżowa, powieść przygodowa

Nie ma już żadnych zasad. Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli. Okazało się, że naszego świata już nie ma. Że nie ma już żadnych zasad. A jutro musimy stworzyć własne.


Spotykałam się z tą książką w blogosferze parokrotnie. I czytałam na jej temat różne opinie. Opis jest intrygujący więc postanowiłam spędzić z nią niedzielne popołudnie.

Pomysł na przedstawioną historię jest ciekawy i jak dla mnie bardzo oryginalny. Grupa nastolatków, którzy wyjeżdżają na parę dni w niedostępne góry wraca do całkowicie innego świata. W ciągu paru chwil muszą dojrzeć, żeby nie dać się zabić. Czy ktoś w dzisiejszych czasach wyobraża sobie inwazje na Australię? Oczywiście wojny na bliskim wschodzie to jedno, ale zaatakowanie jakiegoś kraju spoza tego regionu, szczególnie takiego który nie miesza się do polityki światowej graniczy z cudem. I właśnie to się wydarzyło. Grupa przyjaciół po paru dniach w górach wraca do całkowitego innego świata. Ich odcięte miasteczko zaatakowała wroga armia. Strzelają do każdego, kto jest na wolności. Inni mieszkańcy już dawno dostali się do niewoli. Co zrobi grupa nastolatków? Jak poradzi sobie w tym momencie? Poddać się? Ratować bliskich? Ukryć się? Każde wyjście jest dobre. Każde ma plusy i minusy.

Wydarzenia pisane są z punktu widzenia Ellie, która ma za zadanie spisać wydarzenia, których razem z resztą grupy jest świadkiem. Zabieg uważam za udany. Tym bardziej, że dopiero pod koniec książki zorientowałam się że autor jest mężczyzną. A więc wcielił się w postać młodej dziewczyny na tyle dobrze, że nie dał się okryć.

Fabuła rozwija się powoli, na początku dziewczyna opisuje jak doszło do ich wyjazdu, co porabiali w górach. Ale z chwilą powrotu do domu nabiera tempa. Wydarzenia zaczynają rozwijać się coraz szybciej. Aby na końcu dotrzeć do punktu który tylko zaostrza apetyt na więcej. 

Przeczytałam tą książkę błyskawicznie. Przede wszystkim właśnie ze względu na akcję która nie daje chwili oddechu. Postaci, które autor wykreował też zapowiadają się ciekawie, choć w sumie z 8 głównych bohaterów najlepiej poznajemy Ellie i dwie osoby, którymi jest zainteresowana. Mam nadzieję że kolejne tomy pozwolą rozwinąć się również reszcie. Pomimo wojny zdarzają się uczucia. Poszczególne osoby łączą się w pary. Ellie przeżywa dylemat, który z chłopaków bardziej jej się podoba. I czy te uczucia znaczą coś więcej.

"Jutro" ma przedstawiać błyskawiczne dorastanie, decyzje podejmowane w trudnych czasach. To jak ludzie trzymają się razem. To wszystko jest oczywiście pokazane, choć gdzieś głęboko tkwi we mnie przekonanie, że w razie prawdziwego zagrożenia nikt nie pracuje tak wspólnie jak ta grupa. Na pewno poszczególne osoby zdecydowałyby inaczej. Być może pojawiliby się zdrajcy. Mimo to podobało mi się w jaki sposób Marsden przez usta Ellie pokazał przemianę beztroskich nastolatków w dzieci wojny, współczenych partyzantów. Sceneria nie jest sielankowa. W każdej chwili można zginąć. Były postrzały poszczególnych członków. Obraz zdechłych z głodu i pragnienia zwierząt trochę mnie przytłoczył. To jest prawdziwa wojna, choć nikt nie wie z kim naprawdę walczą. 

"Jutro" to seria skierowana do młodzieży. To oni są tu na pierwszym miejscu. Jednak mimo że mam trochę więcej niż naście lat czytałam pierwszy tom z zaciekawieniem. Książka nie jest gruba i dzięki temu można szybciutko ją pochłonąć. Ciekawa jestem dalszych losów bohaterów.


Kolejna dawka promocji na ten tydzień podana na gorąco ;)

Woblink:

Promocja w dniach 22-28.05.2012. Do nauki języków.
Termin promocji nie jest podany. Dla osób lubiących kryminały.





I tom epic fantasy. W dniach 22-28.05.2012.





I tom powieści historycznej. W dniach 22-28.05
Nadal trwa promocja na książkę "Delirium"








Virtualo:


Jeszcze do 25 maja trwa zakład. Dziś w promocji "Blondynka na Zanzibarze" Beaty Pawlikowskiej - tylko 3,50 zł


Promocja na książki wydawnictwa Świat Książki. Niestety nie ma informacji w jakich dniach trwa promocja.



W tej chwili do kin wchodzi ekranizacja. Promocja na pierwowzór. 
Od 21.05 do 03.06. Książki z serii Strefy. Warto zajrzeć.








Dodatkowo w dniu dzisiejszym HOT DEAL to "Mgła" Maria Dłużewska, Joanna Lichocka


Nexto:


Dziś OKAZJA DNIA to "Rozwój osobisty. Medytacje terapeutyczne" Ryszard Krupiński


Bookio: 


Tutaj PROMOCJA DNIA to "Skazani na Boga?" Martina W. Napy


Publio:


Dla fanów thrillerów. Do 29.05.


Romans - Dla Ciebie wszystko. Do 29.05.
Kolejny thriller - Płatki na wietrze. Do 29.05







Dodatkowo dzisiejsza KSIĄŻKA DNIA to "Good Night, Dżerzi" Janusza Głowackiego


Legimi:


Promocja tygodnia to: "Dziennik" Jerzego Plicha


Empik:



 Książki podróżnicze Beaty Pawlikowskiej w promocyjnych cenach
Książki w promocji na Dzień Matki.