wtorek, 5 marca 2013

Słodko-gorzkie dziedzictwo "Cukierni pod Amorem"

Dane techniczne:

Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tytuł: Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy.
Seria: Saga o Gutowie tom 1
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: kwiecień 2010
liczba stron: 472





Orzeszkowa, Rodziewiczówna, Konopnicka, Dąbrowska... wszyscy znamy te autorki. Ich książki przenoszą nas dwieście lat wstecz, w realia szlacheckich dworów, czasu powozów, idealnych manier, obyczajowości tak odmiennej od tej, którą dziś znamy. Czytamy historie, jak panowie starali się o panie, jak kobietę uwodziło się pierwszym tańcem, kwiatami, czekoladkami z luksusowych cukierni. Kiedy kobiety były pilnowane przez matki, aby nic nie zaważyło na ich nieskazitelnej opinii, pielęgnowane jak delikatne kwiaty, miały zachwycać urokiem i niewinnością.


"Cukiernia...", jak odniosłam wrażenie, jest próbą nawiązania przez autorkę do tradycji naszych najlepszych pisarek. W ślad za nią ruszamy - dwutorowo - śladami dystyngowanych dam i dżentelmenów z rodu Zajezierskich, jak i zupełnie współczesnej rodziny Hryciów, zamieszkałej w Gutowie.

Jest to pierwsza część opowieści. Historii snutej jak nić na wrzecionie czasu. Mamy dwa wątki prowadzone jednocześnie - nie ułatwia to lektury, lecz od początku miałam poczucie, jakbym oglądała film, a przeskoki w czasie są zmontowanymi w studio przeplatankami między tym, co było, a tym, co jest. Obserwujemy, jak panienki ze znakomitych domów szykują się do ślubu, a współczesnie żyjąca Iga usiłuje rozwiązać zagadkę pierścienia, z którym wiążą się w jej rodzinie niezliczone legendy i opowiastki.

Czego spodziewać się sięgając po tę powieść pani Gutowskiej-Adamczyk? Przede wszystkim bardzo ładnego, możnaby rzec "klasycznego" stylu pisania, stylizowanego nieco na dziewiętnastowieczny, ale też nie do tego stopnia, aby lektura nie była przyjemna, a strony przewracały się same. Dajmy się wciągnąć,  przy filiżance kawy i ciasteczkach, w opowieść o losach pięknych i odważnych kobiet, które nie bały się przeciwstawić przyjętym normom, aby ratować swoje rodziny, dom i to wszystko, co kochały. Nie bały się rzucić na szalę swej godności, aby ich dzieci mogły żyć szczęśliwie. O tym właśnie jest "Cukiernia...", gdy wczytać się w przekaz między wersami - o tym, jak silne i niezłomne potrafią być kobiety i jak wielką podporą pragną być dla najbliższych.

Pierwszy tom to zaledwie zalążek wszystkich wątków, początek niezwykłych, pokręconych losów kilku rodzin. Nie dostaniemy zbyt wielu odpowiedzi, choć pytań jest mnóstwo. Postacie, które pojawiają się na kartach książki są tak żywe, tak prawdziwe, że od razu wybieramy, do kogo czujemy sympatię, a do kogo niechęć. Jagodzianki cudownie pachną, upał piecze nas w kark, a łan zboża okalający pański dwór kojąco szumi.

Całość przedstawia sobą zgrabną, dobrze napisaną powieść nawet nie kobiecą, powiedziałabym, a obyczajową. To sprawiło, że o ile na początku byłam wobec tej lektury niezwykle ostrożna, tak teraz oceniam ją pozytywnie. Miejscami nie zabrakło dłużyzn i nieco naciąganych fragmentów, ale w całej niemal 500-stronicowej książce nie było ich wiele, co nie jest łatwą sztuką przy założeniu, że autorka opowiada, oszczędnie używając dialogów. Poleciłabym ją kobietom ceniącym sobie dobrą, ale pozbawioną naiwności książkę.

"Wstąpiłam do cukierni Pod Amorem. I nie żałuję. Tu współczesność i przeszłość splatają się jak warkocz drożdżowej chałki. Jest w niej wszystko co lubię: słodycz miłości, gorycz zdrady, pokręcone ludzkie losy, tajemnice z przeszłości i pierścień, i mumia, i jagodzianki. Czekam na ciąg dalszy, bo apetyt został niezaspokojony. A ja jestem książkowym łasuchem." (Dorota Wellman)

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam Cukiernię pod Amorem.Czytałam kilka razy-a co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dorobię się własnych egzemplarzy, to pewnie i ja będę wracać, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tę serię! Ciepło mi się robi na sercu, gdy wspominam niektórych bohaterów i wracam myślami do Zajezierzyc i Gutowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam swoje ulubione postacie :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Mam ochotę na całą serię ;) czytałam już mnóstwo pozytywnych opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie zwlekaj, tylko biegnij do biblioteki lub księgarni! Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. posiadam tę książkę dzięki barwince ^^ mam w bliskich planach; mam nadzieję, że zdążę z "Cukiernią" jeszcze w marcu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie Ci się miło czytało, pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Mam wszystkie trzy części. Niebawem się za nie zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, cudowna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ją kilka razy w rękach i jakoś nie mogę się nigdy przemóc, żeby kupić i zacząć czytać :) I nie wiem dlaczego, bo gdzie nie zaglądnę, tam wszyscy chwalą tą serię ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że miałam tak samo - powieść kobieca, obtrąbiona, dobrze się sprzedająca, więc pewnie głupiutka - nic bardziej mylnego. Trzeba sięgnąć, jeśli tylko jest ochota, pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Już ode dawna planuję przeczytanie. może teraz zachęcona tą recenzją się zmobilizuję do kupna. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba, ja sama zamirzam przeczytać całą trylogię. Pozdrawiam! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.