czwartek, 26 czerwca 2014

"Miłość bez scenariusza" Tina Reber

Dane techniczne:

  • Autor: Reber Tina
  • Tytuł: Miłość bez scenariusza
  • Tytuł oryginalny: Love Unscripted
  • Tłumaczenie: Skórska Ewa
  • Wydawnictwo: Akurat
  • Liczba stron: 672
  • Premiera: 11 czerwca 2014
  • Gatunek: romans


Kiedy myślę o lekkiej lekturze na wakacje na pierwszym miejscu pojawia s romans. Oczywiście lekkich gatunków, przy których można się odprężyć jest sporo, ale ten najbardziej kojarzy mi się z beztroską i dużą ilością wolnego czasu. Rzadko sięgam po współczesny romans, wolę ten osadzony historycznie w XIX weku. Tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. "Miłość bez scenariusza" wydała mi się ciekawą historią, wartą poznana. Zawahałam się, kiedy pierwszy raz zobaczyłam objętość książki. 670 stron? Naprawdę można tyle napisać o związku i nie zanudzić czytelnika? Okazuje się, że można.

Taryn Mitchell jest właścicielką pubu w małym mieście gdzieś na północy Stanów. Kobieta mocno stąpa po ziemi, chyba jest jedyną przedstawicielką płci pięknej, która nie wpada w ekstazę na myśl o uwielbianym aktorze Ryanie Christensenie, który pojawił się w mieście, ze względu na film, w którym gra. Kobieta nadal przeżywa zawód miłosny, po którym zamknęła się w sobie. Ryan Christensen sto u szczytu swojej kariery aktorskiej. Ne może spokojne przejść się ulicą, każdy jego ruch jest śledzony przez paparazzich. Dodatkowo tłum fanek nie chce zostawić go w spokoju. Jak tu zaufać kobiece, skoro wszystkie jego najintymniejsze sekrety wyciekają do prasy zdradzane przez byłe dziewczyniny? Przypadek złączy drogi tych dwojga. Tylko czy znajomość, przyjaźń, miłość między nimi jest możliwa? W momencie, kiedy każdy ruch jest fotografowany, jedno nieopatrzne słowo wzburza lawinę insynuacji, a szalone fanki wysyłają niepokojące listy?

Muszę przyznać, że wciągnęłam się właściwe od pierwszej strony. Autorka doprowadza do spotkana między głównymi bohaterami zaraz na początku, a spotkane to odbywa się w niecodziennych okolicznościach. Ne ma tu nagłego wybuchu uczuć, choć na pewno pojawia się fascynacja. Jednak zarówno Taryn jak i Ryan są ostrożni, ze względu na wcześniejsze doświadczenia. Co nie zmienia faktu, że gdyby nie początkowe starania mężczyzny pewne do kolejnego spotkana między nimi by nie doszło. Książka pokazuje trudne warunki w jakach ten związek się rozwija. Gdyby nie determinacja głównych bohaterów z pewnością po drodze pojawiło by się za dużo przeszkód, żeby mogli być razem. 
Autorka nie pozwala nam się nudzić wprowadzając bardzo ciekawe motywy - psychopatyczną fankę i zazdrosnego ochroniarza. Oprócz klasycznych problemów ta dwójka doprowadza do poważnych komplikacji. Ne zabraknie momentu grozy, zdrady, śmierci, smutku ale i nadziei. 

Bohaterowie są świetne nakreśleni. Postać Taryn wychodzi poza schematy -  samodzielna, silna, prowadząca własny biznes, da się lubić. Choć zdrada jej poprzedniego partnera sprawi, że nie do końca wierzy w siebie, a już na pewno nie ufa mężczyznom. To będzie bardzo istotne przy związku z Ryanem, tym bardziej, że mężczyzna jeździ po świece i gra z pięknymi aktorkami. Kobieta ma bardzo oddanych przyjaciół, którzy są z nią w ciężkich chwilach zawsze chętni do pomocy. Ryan na pierwszy rzut oka to idealny mężczyzna, zarówno pod względem wyglądu jak charakteru. Przy bliższym poznaniu odkrywamy jednak cechy charakteru, które nasuwają pytane: Jak tak wycofany człowiek mógł zostać aktorem? 

Cała historię poznajemy z punktu widzenia Taryn, ona staje się narratorem. W ten sposób razem z bohaterką możemy się zastanawiać nad wiernością jej partnera. Jednak muszę przyznać, że w pewnym momencie ta niepewność bohaterki stałą się dla mnie nużąca. Jeśli w ten sposób miał wyglądać ten związek, to po co się wiązać w ogóle. Całe szczęście właśnie wtedy autorka przeszła do wydarzeń bardziej tragicznych, które były początkiem lawiny. 

Świetnie mi się czytało tą książkę i nie mam większych zastrzeżeń. Jest to lektura przy której można się odprężyć  i uśmiechnąć. A dodatkowo pokazuje ten gorszy aspekt aktorstwa. Zastanawiam się czy np. Brat Pitt albo Leonardo DiCaprio również nie mogą żyć w spokoju. 
Polecam na wolniejszą chwilę, szczególne osobom które lubują się w tym gatunku, ale nie tylko. Ja z chęcią poczekam na dalsze losy bohaterów. Odkryłam bowiem, że pojawią się dalsze losy bohaterów.


Za udostępniane książki dziękuję wydawnictwu:



31 komentarzy:

  1. Widzę, że ciebie również zauroczyła ta książka. Moim zdaniem to jedna z lepszych powieści z tego gatunku i już nie mogę doczekać się drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo mi się podobała. Rzadko tak mam przy współczesnych romansach. Ciekawa jestem dalszych losów Taryn i Ryana :)

      Usuń
    2. Ja również nie mogę się tego doczekać :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że książka Ci się podobała ;) To zaskakująco dobra lektura i mimo przewidywalności ma w sobie coś uroczego i wciągającego. Mam nadzieję, że Akurat szybko wyda kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję :) Zastanawiam się co wydarzy się dalej w związku bohaterów.

      Usuń
  3. Mnie również zastanawiał fakt, czy można napisać dobry romans przy tak ogromnej objętości. Ale coś widocznie jest w tej książce, że zbiera tak dobre opinie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi, że można :) Człowiek uczy się przez całe życie :)

      Usuń
  4. Właśnie skończyłam dziś czytać i czekam z niecierpliwością na kontynuację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że i Ty świetnie się przy niej bawiłaś :)

      Usuń
  5. Żałuję, że nie zdecydowałam się na tę książkę. Obawiałam się, że będzie to kolejny byle jaki romans, a tu proszę, taka udana, sympatyczna lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak się zdarza. Niektóre książki wydają się kiepskie a okazują świetnymi perełkami :)

      Usuń
  6. Ahh pluję sobie w brodę, że jej nie wzięłam ;p
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... Może zdobędziesz ją w inny sposób :)

      Usuń
  7. Ja też myślałam, że ta książka to typowy romans ewentualnie Harlequin :) Czasami jednak warto się nie uprzedzać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie ma ;) Tej pozycji do Harlequina daleko :)

      Usuń
  8. Cieszę się, że książka zbiera dobre recenzje. Czeka już na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miłość w blasku fleszy? W sumie czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest świetne uczucie wiedzieć, że książka choć gruba jest fajna, ciekawa, wciągająca od pierwszych stron:) takie lubię! Muszę poznać Taryn i Ryana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Na pewno się nie zawiedziesz i miło spędzisz czas :)

      Usuń
  11. Nie czytam romansów, chyba że klasyki gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje prawo :) Ja też bardzo lubię klasykę romansu :)

      Usuń
  12. Po tą książkę koniecznie muszę sięgnąć! Zapowiada się naprawdę super :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię od czasu do czasu odprężyć się przy takiej książce, wiec na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już cyrysia zachęciła mnie do poznania tej książki :) Widzę, że naprawdę warto przyjrzeć się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, zdecydowanie warto. Swoją drogą zacznę zwracać uwagę w przyszłości co wydaje wyd. Akurat, bo póki co mają naprawdę ciekawe pozycje :)

      Usuń
  15. Czytałam już recenzję Cyrysi, a po Twojej czuję się jeszcze bardziej zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.