środa, 4 czerwca 2014

"Morderstwo wron" Anne Bishop

Dane techniczne:

  • Autor: Bishop Anne
  • Tytuł: Morderstwo wron
  • Tytuł oryginalny: Murder of Crows
  • Seria: Inni tom. 2
  • Tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska
  • Wydawnictwo: Initium
  • Liczba stron: 431
  • Premiera: 21 maj 2014
  • Gatunek: fantastyka

Świetna okładka, nie sądzicie? Uśmiechała się do mnie od paru już dni i choć w międzyczasie czytałam inną książkę to cały czas miałam wielką chęć po nią sięgnąć. W piątek nie wytrzymałam i zagłębiłam się w dalsze przygody bohaterów. Pewnie gdyby nie plany weekendowe, skończyłabym ją w ciągu jednego dnia. A tak ostatnią stronę przeczytałam w niedzielę. I czuję się źle, bo trzeci tom autorka planuje dopiero na przyszły rok.
Ciężko jest mi pisać o książkach, które bardzo lubię. Nie mam się do czego przyczepić. Bohaterowie są świetni, akcja porywająca a ja tak bardzo wciągam się w historię, ze myślę co będzie dalej.

Lakeside chwilę po wielkiej śnieżycy. Ludzie mają za złe Innym, że ci ich zaatakowali. Tylko nieliczni, jak policjanci z posterunku na Orzechowej, wiedzą, że mogło być o wiele, wiele gorzej. Meg coraz częściej zaczyna mieć przeczucia, mrowienie skóry i chęć, aby sięgnąć po brzytwę. Simon Wilcza Straż jest coraz bardziej zaborczy, choć nie do końca rozumie swoje uczucia. Pojawiają się również dziwne morderstwa - Wron i wron. Na rynku można dostać narkotyki takie jak - Euforka i Wilczenie. Świat dąży do wojny i raczej wiadomo, kto wyjdzie z niej zwycięsko.

Zastanawiam się, co takiego sprawia, że książki Anne Bishop tak bardzo przypadają mi do gustu. A przynajmniej ta seria jest mi bardzo bliska. Autorka nie pisze o miłych wilczkach, które z miłości do człowieka tracą swoją dzikość, ani o wampirach, które nie piją ludzkiej krwi. Książka przedstawia "dzieła Namid" które uważają ludzi za mięso. Pokazuje obrazy, które co wrażliwszym będą bardzo przeszkadzać - powyrywanie kończyny, zjadanie ludzi. Bishop nie cofnie się przed najbrutalniejszymi opisami i pomysłami, które dla mnie były bardzo mocne, jednak nie wpłynęły na negatywny odbiór książki. Jednocześnie świat przestawiony jest fascynujący, zamieszkały przez tak liczne grono postaci, które potrafią ze sobą współistnieć (prócz ludzi oczywiście). Myślę, że to jest największy atut tej książki - stworzenia, które są tak różne od ludzi, a właściwie cała ich plejada. Dodatkowo są one inne od klasycznych wyobrażeń (chociażby wampiry czy Wilki).
Styl autorki jest dużym plusem. W tą książkę można wsiąknąć i dopiero przy ostatniej kartce człowiek wraca do rzeczywistości. Plastyczne opisy, realistyczne dialogi. Dodatkowo postacie, które warto poznać. Oprócz głównych, w tym tomie przewija się wiele ciekawych bohaterów pobocznych. Autorka utrzymuje napięcie, dzięki temu chce się więcej i więcej. 
W tej części razem z bohaterami możemy poznać inne części świata - Simon przybywa na Wielką Wyspę gdzie mieszkają Intuici, pewna grupa ludzi, która umie koegzystować z terra indigena. Autorka pozwala nam poznać inne cassandra sangue, które miały miej szczęścia niż Meg i nie uciekły z kompleksu.

Dalsze przygody Meg na dziedzińcu w Lakeside są równie wciągające jak tom pierwszy, a może nawet bardziej. Autorce nie brakuje pomysłów i potrafi je doskonale wykorzystać. Dla miłośników fantastyki jest to na pewno świetna pozycja. 


Książka przeczytana w ramach wyzwania: 

28 komentarzy:

  1. Bishop...Bishop... gdzieś to nazwisko już spotkałam, ale wobec fantasy mam teraz bardzo mieszane uczucia. czeka na mnie przebudzona o świcie i najbliższe pół roku mi ona chyba wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka jest najbardziej znana z trylogii Czarnych Kamieni, więc może dlatego kojarzysz jej nazwisko. Nie każdy lubi fantastykę, co rozumiem, jednak tą autorkę warto mieć na uwadze :)

      Usuń
  2. Nie czytałam nic autorki, jednak wiele razy już słyszałam te nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda Ci się to zmienić. Autorka ma sporą bibliografię i warto po nią sięgnąć :)

      Usuń
  3. Anne Bishop i jej nowa seria Inni jest niesamowita. Nie mogę się oderwać podczas czytania jej książek. "Morderstwo Wron" już niedługo będzie w moich rączkach i nie mogę się doczekać dalszych przygód z Meg oraz Innymi :) Podobno seria ma liczyć pięć książek z czego bardzo się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie tylko ja mam fioła na punkcie tej serii ;) Ciesze się, ze autorka planuje aż pięć części :)

      Usuń
  4. Bishop mnie nęci i przyciąga, czytałam świetne opinie pierwszego tomu i przyznam szczerze, że zazdroszczę Ci znajomości tej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom też był świetny. Ta seria jest świetna, naprawdę mogę polecić :)

      Usuń
  5. Z twojej recenzji wynika, że może to być niezła seria, ale nie wiem czy się za nią zabrać. Czytałam, a raczej próbowałam parę lat temu czytać inną książkę tej autorki "Córkę Krwawych", ale nie mogłam się przebić przez styl pani Bishop.
    Jednak spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami "Innych", więc jak trafię na pierwszy tom w bibliotece, to wypożyczę. Raczej nie zaryzykuję kupna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze okazji czytać "Córki Krwawych" więc nie mogę porównać. Jednak "Inni" jest naprawdę świętym cyklem :)

      Usuń
  6. Nie mam zacięcia do cykli fantasy, ale ten mnie zaciekawił, jako fanka makabry, mocne sceny pojawiające się w tej książce i oryginalna koncepcja bardzo mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewne elementy mogą dać w kość, choć nie jest to bardzo mroczna książka.

      Usuń
  7. Nie słyszałam wcześniej o tej serii. Co do okładki to trochę mnie razi ten nadmierny photoshop - twarz tej dziewczyny wygląda mega sztucznie. Ale to oczywiście moje prywatne odczucia. Kuszą mnie jednak te mocne sceny ;)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Fantasy jest tak specyficznym gatunkiem, że nierealne i wyidealizowane okładki idealnie tam pasują. Ale tak jak piszesz, to moje prywatne odczucie :)

      Usuń
  8. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale najwyższa pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serię znam tylko ze słyszenia, ale skoro polecasz....Spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe, okładka tak się do Ciebie radośnie uśmiechała, że w końcu zmusiła Cię do sięgnięcia po książkę:) Skąd ja to znam. Nie martw się, ja mam tak zawsze, kiedy przechodzę obok jakiejś księgarni:) A twórczości autorki jeszcze nie poznałam, dlatego tym bardziej się cieszę, że jej świetne książki są jeszcze przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak mam z tymi okładkami ;) Teraz tak samo uśmiecha się do mnie "Wierni Wrogowie" Olgi Gromyko ;)

      Usuń
  11. Nie miałam okazji poznać tej serii, ale słyszałam o niej kilkakrotnie. Zresztą moja kuzynka jest wierną fanką twórczości Anne Bishop, dlatego być może uśmiechnę się do niej i pożyczę którąś z książek tej autorki. Zastanowię się jeszcze, bo na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz możliwość pożyczenia to przeczytaj. Naprawdę warto :)

      Usuń
  12. Muszę wreszcie przeczytać książki Anne Bishop!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej :) jestem fanką Anne! Czarne kamienie są świetne! Cieżko mi było wrócić do innych ksiazek po przeczytaniu całej sagi wciąż mi brakowało tego czegoś co maja książki Bishop A. Cała serie przeczytałam, po jakimś czasie namówiłem męża wziął z braku laku a wsiąk tak ze w ciagu miesiąca przeczytał wszystkie części. Córka krwawych jest dosc drastyczna, mimo tego wciąż polecam warto przejść pozn

    OdpowiedzUsuń
  14. Pozniej jest juz z górki! :D przez cała sagę nie miałam wrażenia ze sie ciągnie.. Czyta sie z zapartym tchem! Bardzo P lecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przeczytam. Po tej jednej serii jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tej autorki. Co prawda teraz mam zamiar zabrać się za Euferię, ale tylko dlatego, że mam w domu "Sebastiana", po Czarne Kamienie też sięgnę :)

      Usuń
  15. Koniecznie :) efemera tez w porządku jest, ale nie tak fajna jak czarne kamienie! A ja sie tu za domowie ;) i poszukam czegoś dla siebie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.