poniedziałek, 6 lipca 2015

Gdyby nie ona, moja siostra...

Tytuł: Gdyby nie ona
Autor: Joyce Maynard
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 409
Wydawnictwo: Muza SA
Tłumacz: Agnieszka Andrzejewska
Gatunek: powieść obyczajowa, powieść kryminalna





Czy macie rodzeństwo? Pamiętacie, co robiliście razem, gdy byliście dziećmi? Zabawy na dworze, berek, chowany, piłka, jakieś opuszczone boisko? Rodzeństwo to takie magiczne istoty, które mogą nas nie rozumieć lub przeciwnie - rozumieć jak nikt inny na świecie. Możemy się z nimi kłócić, a i tak je kochamy, bo to silniejsze od nas.

Dwie dziewczynki, Farrah i Patty. Starsza i młodsza. Nierozłączne od początku. Jedna uwielbiająca tworzyć historie, czasem niestworzone i jedna, którą trudno było oderwać od realizmu. Jedna pragnąca zainteresowania innych, druga spełniająca się jeśli miała uwagę swojej siostry.

Książka, z jaką mamy do czynienia to typowy przykład narracji wspomnieniowej. Bohaterka wspomina okres, gdy była trzynastolatką i przechodziła trudne dla każdej dziewczyny w tym wieku zmiany. Gdy zostawia się za sobą dzieciństwo, ale wciąż nie jest się kobietą. Jej towarzyszką jest Patty, młodsza siostra, z którą Farrah jest bardzo mocno związana emocjonalnie.

Narrację mamy w formie pierwszej osoby, widzimy świat przedstawiony oczami starszej z dziewczynek. Akcja toczy się dość powoli, i nawet nie odniosłam wrażenia, aby przyspieszała w jakimkolwiek momencie. Jest to ten typ książek dla osób które lubią niespieszne tempo, przysłonione mgiełką nostalgii za czasami, kiedy miało się niewiele lat i wszystko jest odczuwane 3 razy mocniej, wyolbrzymione, a świat kryje wiele tajemnic. Sprawa morderstwa, jaką zaczyna żyć cały stan, rozpala wyobraźnię bohaterki do niebezpiecznego etapu...

Książka jak dla mnie jest typowo wakacyjna. Przyznaję, że momentami nużyło mnie jak autorka snuje swoją historię, która zresztą została zainspirowana samym życiem. Wiem jednak, że był to zabieg celowy, choć nie przywykłam do książek w których wszystko opisywane jest w taki sposób. Autorka poza ojcem nastolatek nie poświęca zbytnio czasu na opisanie nam wyglądu poszczególnych osób, a czasem nie robi tego wcale. Skłania nas abyśmy sami sobie ich wyobrażali.


Dla kogo: osób lubiących wątki które powoli się rozwijają, powieści z nutą nostalgii, wielbicieli kryminalnego wątku, wielbicielom Ameryki sprzed kilkudziesięciu lat.
Komu odradzam: wymagającym szybkiego tempa, mnóstwa postaci, błysków, wystrzałów i pościgów, nie przepadającym za "wspominkami z lat nastoletnich".



Za książkę dziękuję wydawnictwu



16 komentarzy:

  1. Nie strasz mnie powolną akcją, bo przyszła dziś do mnie jako wygrana :) I z opisu wyglądała na super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest super :) rewelacyjna na hamak albo jakiś leżaczek :)

      Usuń
  2. Ja nie skusiłam się na tę książkę i widzę, że słusznie, gdyż nie lubię, gdy akcja rozwija się bardzo powoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu do kryminałów, które mają po 250 stron tu czuć, że autorka się nie śpieszy, ale to nie oznacza, że w książce niewiele się dzieje, bo trochę się dzieje, mamy 15 zabójstw.

      Usuń
  3. A ja chyba przyczytam, bo lubie takie klimaty. Wydaje się być dość w typie książek Diane Chamberlain.
    Pozdrawiam
    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorki nie znam, będę musiała kiedyś czegoś poszukać. A tę książkę tak czy siak warto poznać jeśli tylko czujesz, że by ci się podobała. Recenzja to zawsze subiektywne odczucia, ja ją wzięłam nie wiedząc nic o nn niej.

      Usuń
  4. Nie sądzę, że jestem czytelniczką, którą zadowoli wyłącznie pędząca akcja, ale jednak aż tak spokojnych historii nie lubię. Myślę więc, że ten powrót do przeszłości bohaterki raczej nie nie zaciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twój wybór, ja nie żałuję, lubię poznawać różne style i autorów. Może teraz szybkie tempo zakręci mi w głowie? ;-)

      Usuń
  5. Trochę mnie martwi ta wolno rozwijająca się akcja, zwłaszcza że książka czeka na mnie na półce. No nic, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak nostalgicznie, ale piętnaście trupów jest ;-) nie będziesz żałować.

      Usuń
  6. Idealna lektura dla mnie. Koniecznie muszę ją przeczytać - szczególnie, że ocena jest bardzo dobra.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wahałam się między 7 a 8, ale musiałam chwilami odpoczywać, nie "pożarłam" tej książki, ale też uważam po przemyśleniu, że ta mocna 7 jest jak najbardziej na miejscu. Są różni style i różni autorzy, jeśli myślisz że Ci się spodoba, to tylko się cieszyć. :-)

      Usuń
  7. Jakoś fabuła mnie nie zainteresowała. Prócz tego nie lubię zbytnio nostalgicznych powieści. Dlatego jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( ale tyle gustów ile książek, pozdrawiam!

      Usuń
  8. Ciekawi mnie ten tytuł, mimo tego nieśpiesznego klimatu, poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) sądzę że zawiedziona nie będziesz, pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.