środa, 25 listopada 2015

"Siedem życzeń" Fabisińska, Grabowska, Kalicińska, Krawczyk, Socha, Warda, Witkiewicz


Życie nie należy do łatwych, wiele problemów, niespełnionych marzeń, nadziei, samotności, oczekiwania, cierpienia, a jednak są poranki, które przynoszą pocieszenie i nadzieje. Są dni, które sprawiają, że ludzie zmieniają swoje życie, zastanawiają się nad postępowaniem i otrzymują kolejny dar od losu. Takim dniem jest Wigilia, dzień pełen cudów, w czasie którego zwierzęta zaczynają mówić ludzkim głosem. I właśnie o tym dniu traktuje zbiór opowiadań pod tytułem "Siedem życzeń".

W zeszły roku miałam okazję czytać "Cichą 5", pierwszy zbiór opowiadań świątecznych wydanych przez Filię, w którym historie popełniły znane polskie pisarki. W tym roku przed świętami pojawił się kolejny tom opowiadań, może nie bezpośrednia kontynuacja, ale jednak tytuł w tym samym klimacie, z takimi samymi założeniami. 



Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Na siostry i braci
Zimowy plakacik - śnieg... śnieg.


Ten tytuł zawiera w sobie siedem historii, sygnowanych znanymi polskimi nazwiskami żeńskimi. Tylko część autorek zeszłorocznego zbioru znajdziecie w "Siedmiu życzeniach", pozostałe panie są nowe w tym projekcie, choć nie nieznane - Liliana Fabisińska, Ałbena Grabowska i Agnieszka Krawczyk. 

Opowiadania łączą się w pewien sposób ze sobą. Tak jak w "Cichej 5" bohaterami byli mieszkańcy warszawskiej kamienicy tak i tutaj bohaterowie poszczególnych historii spotykają się. W małej mazurskiej wsi znana niektórym babcia Agnieszka kupuje dom, aby stworzyć tam pensjonat. Tegoroczna zima pojawiła się w święta, spowodowała również liczne problemy i paraliż komunikacyjny. Do wigilijnego stołu zasiądą bardzo różni ludzie, przypadkowi goście. 

Warszawska starówka, zima 2012


Sięgając po tę książkę możecie spodziewać się historii pozytywnych, trochę niezwykłych, przesiąkniętych magią świąt i tym wigilijnym wieczorem. Ludzie, o bardzo różnych życiorysach i problemach w ten dzień zmieniają się. Opowiadanie pokazują zazwyczaj osoby na zakręcie, skrzywdzone przez życie, swoje wybory, nieszczęśliwe wypadki. Wszyscy odnajdują radość w ten wigilijny wieczór, zmieniają się, otrzymują pomocną dłoń, aby pójść dalej. 


Każde opowiadanie jest trochę inne, ze względu na różnorodność autorek każdy znajdzie to, które bardziej przypadnie mu do gustu jak i takie, które nie do końca go przekona. Mi najbardziej spodobał się "Powrót do domu" Ałbeny Grabowskiej. Autorka potrafiła w tak krótkiej historii zawrzeć kilka wątków, które były wciągające i dobrze napisane. Cały zbiór trzyma wysoki poziom i nie mogę powiedzieć, żeby któreś opowiadanie mi się nie podobało. Właściwie każde wywołało we mnie duża dawkę wrażeń. 


"Siedem życzeń" nie jest bezpośrednio związane z "Cichą 5", można ten tytuł czytać oddzielnie, a nieznajomość zeszłorocznego tytuły nie wpłynie na negatywny odbiór tej drugiej. Jedynie babcia Agnieszka jest postacią, która przywędrowała do "Siedmiu życzeń" z kart zeszłorocznego zbiorku, widać że trochę się zmieniła, inaczej odbiera życie, ale to ta sama babcia z niebieskim językiem. Dla osób, które świąteczne opowiadania zaczną od "Siedmiu życzeń" poznanie babci Agnieszki będzie przyjemną niespodzianką. 


Lubicie świąteczne klimaty, sprawia Wam przyjemność lekkie oderwanie się od rzeczywistości, poznanie trudnych historii, które jednak dobrze się kończą, powinniście sięgnąć po "Siedem życzeń". Jest to historia podobna trochę do filmowych "Listów do M". Taka trochę magiczna, ckliwa, gdzie bohaterowie odnajdują sens życia, a święta sprzyjają rachunkom sumienia. Ta książka wywołuje łzy, ale i uśmiech radości. Warto czasem sięgać po takie książki

 

Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą mieścinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę - śnieg... śnieg.

*" Na całej połaci śnieg" Anna Maria Jopek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.