wtorek, 12 lipca 2016

Pachnący Wschodem "Uczeń architekta" Elif Shafak



Bardzo lubię książki osadzone w historii Bliskiego Wschodu. W zeszłym roku zachwycałam się pozycją Theresy Revey  "Na drugim brzegu Bosforu", wspaniałej historii o końcu świetności Turcji. Tym razem w "Uczniu Architekta" przeniosłam się parę stuleci wstecz, w czasy panowania wielkiego Sulejmana II a także jego dwóch następców. Od dawna chciałam poznać historie wychodzące spod pióra Elif Shafak, nie byłam jednak pewna jak wypadnie to spotkanie. Dziś chciałam się podzielić wrażeniami :) 

Do wspaniałej menażerii sułtana trafia biały słoń, niezwykły podarunek z Indii, a wraz z nim jego opiekun, młody chłopak Dżahan. Jego losy bezpowrotnie splatają się ze zwierzęciem, choć jego wcześniejsze życie jest niepewne. Z czasem chłopak poznaje wspaniałości i okropności tureckiej stolicy, trafia również na nadwornego architekta, który postanawia go uczyć. Dżahan zakochuje się w budynkach, które przyszło mu budować, w pracy, którą wykonuje, ale również w pewnej osobie, która jest poza jego zasięgiem. 

Ta książka przedstawia bardzo szeroki zakres czasu, ograniczony życiem Dżahana. Jako bardzo młody chłopak trafia na dwór Sulejmana II, twierdząc że wraz ze słoniem przypłynął z Indii. Chłopak jest wycieńczony, wystraszony i zastraszony. Wielkie uczucie, które czuje do słonia pozwala mu przetrwać, z czasem udaje mu się dopasować, ale dopiero spotkanie z Sinanem, nadwornym architektem sułtana, zmienia jego życie. Mężczyzna bierze go pod swoje skrzydła, pomaga w nauce i pozwala spełniać się w projektach. Długie i obfitujące w wiele wydarzeń życie bohatera pozwala wraz z nim poznać tamtejsze realia. Spędzić czas w sułtańskich pałacach, na ulicach miasta, wśród Cyganów, na wojennych drogach, a nawet w lochach. Dżahan prowadzi nas drogą, która pozwala poznać ówczesny świat.


Autorka wplotła w tę historię bardzo dużo wątków, dlatego też trudno je wszystkie przedstawić a jednocześnie ciężko wskazać głównego bohatera. Oczywiście historię poznajemy poprzez losy Dżahana, jednak w jego otoczeniu pojawia się bardzo dużo postaci, które również trzeba uznać za ważne. Od sułtana i paszy, a także jego najbliższych, poprzez bardzo licznych zatrudnionych w pałacu, ludzi mieszkających w mieście, uczniów Sinana, a kończąc na Cyganach. Nie można zapomnieć również o bardzo silnej więzi łączącej kornaka ze słoniem. 

W życiu Dżahana pojawia się bardzo wiele intryg, które odkrywa czasami bardzo szybko, czasami jednak po latach. Są momenty, kiedy historia zbliża bohatera do sułtana, czasami niezwykle blisko, a czasami upodla go do granic możliwości. Tamtejszy świat bardzo wyraźnie dzieli ludzi na tych u władzy i pozostałych, bogatych i biednych. Wszystko to okraszone jest nutką wschodu. Niezwykłym spojrzeniem na życie i świat, który możliwy jest chyba jedynie w tamtych realiach. 

Czym byłby "Uczeń architekta" bez budowania. Dżahan, Sinan oraz pozostali uczniowie przez lata budują: meczety, karawanseraje, pałace, mosty, akwedukty. Nie raz muszą mierzyć się z dylematami moralnymi, przeciwdziałać sabotażom, mierzyć się z upływem czasu. 

Mam pewność, że Elif Shafak to pisarka, z którą zawrę bliższą znajomość. Historia, którą przedstawiła w tej książce jest niezwykle wielowymiarowa, pozwalająca odkryć świat zapomniany, ale jakże piękny, tajemniczy i pachnący wschodem. 

Bylibyście zainteresowani wygraniem tego tytułu? Mam dodatkowy egzemplarz książki, więc w najbliższych dniach pojawi się konkurs :) 


Za wspaniałą lekturę dziękuję: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.