środa, 31 sierpnia 2016

Wybieraj "Teraz albo nigdy" Sarah Dessen


Śmierć jest bardzo trudnym momentem w życiu każdego człowieka. Odejście bliskiej osoby, strata tym spowodowana sprawia, że często bardzo zmieniamy swoje życie. Pojawia się poczucie winy, trudne do pokonania, moment zastanowienia, co mogliśmy zrobić lepiej, szybciej, inaczej. Różnie radzimy sobie ze stratą, każdy ma własny sposób na jej pokonanie, a to często również rodzi problemy i nieporozumienia.

Macy robi wszystko, żeby pod każdym względem być idealna: idealna córka, idealna uczennica, idealna dziewczyna... Po śmierci ojca czuje się w obowiązku nie przysparzać matce więcej trosk, które swego czasu wystarczająco mocno dały o sobie znać ze strony jej starszej siostry. Robienie wszystkiego żeby zbliżyć się do perfekcji jest również jej sposobem na pogodzenie się ze stratą ojca, który był jej bardzo bliski. Zaczynające się wakacje zapowiadają się pracowicie i... nudno. Dziewczyna podejmuje się praktyk w bibliotece oraz czeka na powrót swojego chłopaka z obozu matematycznego. Wszystko zmienia się z chwilą poznania ekipy firmy cateringowej i niespodziewanej pomocy, którą musi im udzielić. Zaczyna się przekonywać, czy życie nie musi być jedynie nudne i ciężkie. 

Tytuł zachwalało bardzo dużo ludzi, twierdząc że wzbudza silne emocje. Miałam okazję wygrać ją w konkursie na zaprzyjaźnionym blogu, więc postanowiłam sprawdzić, czy ta książka również mi przypadnie do gustu. Młodzieżówka obyczajowa: czy taki gatunek mógł mnie przekonać. Okazuje się, że tak i to bardzo. 

Historia opisana przez Sarah Dessen jest bardzo życiowa, a jednocześnie pokazuje, że każdy sam układa swoje życie. Spokojna, zwyczajna rodzina wali się z gruzy gdy umiera mąż i ojciec. Zarówno matka jak i obie córki bardzo ciężko radzą sobie z tą stratą, każda z nich wybiera własną ścieżkę aby pogodzić się z tą śmiercią. Matkę Macy pochłania praca, która zajmuje jej dnie i noce. Kobieta projektuje nowe domy i całe osiedla, dążąc do perfekcji zaraża tym również młodszą córkę. Starsza, mężatka, rzadko bywa w domu rodzinnym. Wszystko zmienia się gdy Macy poznaje pracowników rodzinnej firmy cateringowej. Trudno zrozumieć dlaczego "Fortuna" nadal funkcjonuje, gdyż przy takiej ilość wpadek na różnego rodzaju imprezach powinna dawno pójść z torbami. To tam dziewczyna poznaje młodych ludzi, którzy tak samo jak ona zostali w jakiś sposób naznaczeni przez życie, ale nie poddają się, walczą i żyją.

Książka nie ma wielu zwrotów akcji, nagłych i niezapodziewanych wydarzeń, które mogłyby wywołać silniejsze bicie serca, a mimo to ciężko się od niej oderwać, a także o niej zapomnieć. Bardzo dużo dających do myślenia sytuacji, życiowych historii, które nakładają się na siebie, tworząc barwną mozaikę zmusza do głębokiej refleksji, a jednocześnie sama historia sprawia dużo radości podczas lektury. Bohaterowie są przemyślani i oryginalni, każdy nosi swoją historię, która pokazuje zwykłe codzienne ludzkie sprawy, czasami urastające do potężnych rozmiarów. 

Wspaniałe pióro pozwoliło pisarce na stworzenie historii mocno wyróżniającej się na tle podobnych z tego gatunku. Świetnie połączone wątki, stworzenie ludzi z krwi i kości, z ich problemami i potłuczonymi duszami. 

Macy musi zmierzyć się ze swoją traumą, jej matka musi w końcu wyjść ze skorupy jaką stworzyła przez pracę, a niezbyt ciekawe towarzystwo, w które trafiła jej córka pokazuje, że nie można oceniać ludzi po przeszłości. Macy chce być idealną córką, a z drugiej strony pociąga ją zwyczajność. Pojawia się zauroczenie, tym bardziej, że dziewczyna cierpi przez decyzje swojego chłopaka podyktowane nazbyt logicznymi wytycznymi. 

Moje pierwsze zetknięcie z Sarah Dessen uważam za niezwykle udane, na pewno nie poprzestanę na tej jednej książce. Historię Macy, Wesa, Kristi, Moniki, Delii, Deborah i wielu innych bohaterów można rozpatrywać na wielu płaszczyznach, jest to wspaniała powieść nie tylko dla młodzieży, bo zarówno sama historia jak i jej przesłanie trafią z pewnością do dorosłego odbiorcy. Spróbujcie poznać pisarkę i jej książki, a szczególnie "Teraz albo nigdy" bo naprawdę warto. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.