piątek, 16 września 2016

Książka w podróży: "Ognisty pocałunek" Jennifer L. Armentrout - PODSUMOWANIE



Zapraszam Was na podsumowanie pierwszej odsłony "Książki w podróży". 


Pięć osób wyraziło chęć udziału w zabawie: 






Jak dziewczyny oceniły książkę? (link do całej recenzji)



Choć obawiałam się, że bohaterowie będą sztuczni (bo ileż można czytać o samych przystojniakach), to autorce udało się dać im zarówno pazur, jak i pilnik, dzięki czemu można obdarzyć ich emocjami, powkurzać się gdy zajdzie taka potrzeba, ale też i westchnąć, gdy pogłaszczą nas romantyczną postawą. - Rozmaite Poczytania Gagatki


Autorka tworzy świetne dialogi. Są dopasowane do bohaterów i tworzą ich charaktery, do tego bardzo dobrze radzi sobie z zabawnymi i bezczelnymi komentarzami Rotha i Layli. Aż nie chce się opuszczać tej dwójki w akcji!Niestety, opisy mogłyby być bardziej barwne, ale nie mogę narzekać, bo nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie poszczególnych rzeczy. - Kulturalna Szafa


Akcja w książce jest płynna i każdy jej zwrot oraz wydarzenie opisane jest w genialny sposób, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Fabuła, bohaterowie, wrogowie i wydarzenia po prostu współgrają ze sobą, tworzą niesamowity materiał, na podstawie którego powstałby świetny film. - Review Junkie


Gargulce to stworzenia, o których nie miałam jeszcze przyjemności czytać, więc jest to oczywisty plus powieści. Książki z gatunku paranormal romance powstają jak grzyby po deszczu i nic w tym dziwnego, bo są bardzo popularne. "Ognisty pocałunek" znakomicie wpasował się w ten schemat. Czyta się lekko, przyjemnie i beztrosko. Powieść na jeden wieczór, relaksuje i zdecydowanie poprawia humor. - Greczynka Czyta


Ognisty pocałunek" jest dobrą książką, która nie powala na kolana, ale trzyma się w pionie. Wobec innych młodzieżówek, których fabuła nie wykracza poza pocałunki i syczenie dziewcząt, jawi się całkiem oryginalnie. Czyta się szybko, wciąga od pierwszych stron, choć nie zapewnia większych wrażeń. - Wybebeszamy książki



Miłym zaskoczeniem były dla mnie dodatkowe informacje od dziewczyn, a także piękna zakładka od Krysi. Ten akcent sprawił, że zabawa sprawiła mi jeszcze więcej radości. 





Dziewczyny, dziękuję za chęć udziału, świetne recenzje i szybkie reakcje :) Mam nadzieję, że zdarzy nam się w przyszłości podobna inicjatywa. 



Jak Wam się podoba takie podsumowanie? Chcielibyście, żebym robiła je po zakończeniu kolejnych akcji? I najważniejsze, czy chcecie kolejne odsłony "Książki w podróży"? A jeśli tak to jaki gatunek byście proponowali? ( mam parę książek na myśli, nie wiem od której zacząć ;) ) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.