środa, 28 września 2016

Poznaj i "Uratuj mnie" Anna Bellon (premierowo)


Czytanie debiutów to jak zabawa w ciuciubabkę - albo to będzie odkrycie, które sprawi niesamowicie dużo radości; albo wręcz przeciwnie, trzeba będzie dobrnąć do końca książki, choć na drodze same przeszkody. Anna Bellon swoją historię publikowała na Wattpad'ie, a zainteresowanie publikacją przełożyło się na druk pełnowymiarowej książki. Myślicie, że młoda pisarka pokusiła się o ciekawą i wciągającą historię? 


Mia zamknęła się w sobie po tragicznej śmierci brata trzy lata wcześniej. Stała się cicha i wycofana, przez niektórych uważana jest za dziwadło. Wszystko zmieniło się, kiedy do szkoły zawitał Kyler, udało mu się przełamać mur, którym otaczała się dziewczyna. Trauma nie odchodzi jednak od razu, trzeba wiele wysiłków, żeby wrócić do życia,  Kyler również ma swoje mroczne sekrety. 

Dawno nie miałam takiego problemu z jednoznaczną oceną książki. Z jednej strony podobała mi się, mam wrażenie, że autorka miała pomysł na historię, która mogłaby wciągnąć. Mogłaby, bo pojawia się trochę minusów, które częściowo niszczą przyjemność z lektury. Mam jednak wrażenie, że wymienienie wszystkiego, co gdzieś mnie uwierało możecie odebrać jako zniechęcenie do lektury, a to nieprawda. 

Dużym plusem jest pomysł, oczywiście jak to w New Adult mamy dwie złamane dusze, które w jakiś sposób dążą do tego, żeby pozbierać się po problemach. Obie historie są jednak ciekawe i dobrze wyważone. Z drugiej strony są pewne sytuacje, które brzmiały dla mnie lekko naciąganie. Przede wszystkim mam wrażenie, że Kylerowi błyskawicznie udało się zbliżyć do Mai, która przecież nikogo do siebie nie dopuszczała. Podczas akcji było też parę sytuacji, w których bohaterom za łatwo przychodziły niektóre rzeczy, nie musieli o nie walczyć. 

Język jest prosty, dlatego książkę czyta się błyskawicznie. Z drugiej strony od początku miałam wrażenie, że pojawia się tam za mało opisów. Dialogi mocno wybijają się na tle całości. Nad tym autorka musi popracować przy kolejnych historiach. 
Dla osób, które lubią zakreślać swoje ulubione cytaty ten tytuł będzie idealny, właściwie w każdym rozdziale pojawia się moment przemyśleń bohaterów, na który warto zwrócić uwagę. 

Czytając debiuty trochę inaczej podchodzę do historii w nich zawartych. Rzadko zdarza się, żeby taka książka była idealna, bo nawet nasz ulubiony autor na początku popełniał błędy (inna sprawa, że kiedyś częściej pisało się "do szuflady"), wraz z kolejnymi książkami poprawiając swój warsztat i historię. Mam też wrażenie, że w przypadku tej książki inaczej odbiorą ją osoby młodsze, być może podchodząc do niej bardziej emocjonalnie (muszę to wypróbować na siostrze). 

Podsumowując ten tytuł to dobry debiut. Posiada wady, jednak jeśli o nich nie myśleć, to naprawdę ciekawa i wciągająca historia. Trzeba zwrócić uwagę na młody wiek autorki, myślę, że pisząc dalej i udoskonalając swój warsztat za parę lat będzie wydawać naprawdę świetne książki. Jeśli macie chęć na tego typu historię, przekonajcie się sami jak ją odbierzecie. 


Za możliwość poznania pióra autorki dziękuję: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.