wtorek, 29 listopada 2016

Zaskakujące "Imperium miłości" T. 1 Nermin Bezmen



Mówi się, żeby nie oceniać książki po okładce. W tym wypadku nie można też oceniać po pierwszym wrażeniu, które nie było w moim wypadku dobre. Wydarzenia opisane na początku, choć niezwykle ciekawie pokazujące epokę schyłku dynastii, wydawały mi się za bardzo idealne. Bałam się, że dalej będę tak samo zniechęcona i nawet trochę straciłam ochotę na lekturę. Całe szczęście było to tylko wrażenie kilkunastu pierwszych stron. Czym dalej tym wydarzenia wciągały mnie coraz bardziej, z każdym rozdziałem chciałam się dowiedzieć więcej. Ale o czym jest ta książka?  



Rosja końca imperium Romanowów, rewolucja bolszewicka, strajki, rozruchy, morderstwa - zaczyna się okres bezprawia. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim oni: Kurt Seyit, potomek bogatych i wpływowych Tatarów z Krymu, oficer armii carskiej; i Aleksandra Wierżeńska, dla bliskich Szura, córka jednego z bogatych Rosjan. Wystarczyło jedno spotkanie, aby uczucia zapłonęły i choć pochodzili z dwóch światów, nie potrafili przestać o sobie myśleć. W czasie zawieruchy historycznej musieli wiele pokonać, żeby móc znów się spotkać. 


Słyszałam wiele dobrego o tej książce, na podstawie której powstał nawet serial emitowany przez telewizję polską. Powieści osadzone w czasach historycznych bardzo lubię, od pewnego też czasu ciągnie mnie do początku XX wieku, kiedy to dynastia Romanowów skończyła swoje panowanie. Historia, która opisana jest zarówno w tym, jak i kolejnym tomie powstała na podstawie wspomnień dziadka autorki. Pisarka chciała przedstawić jego barwne losy podczas zawieruchy historycznej. 

Pierwsze wydarzenia, w których główni bohaterowie poznają się, a uczucie rozpala w jednej sekundzie są ciekawe i barwne. Pokazują petersburskie wyższe sfery, sposób życia, zabawy. Jednocześnie ten jeden impuls, nagły wybuch fascynacji i miłości sprawił, że zaczęłam się krzywić i martwiłam się, w którym kierunku te mieszane uczucia będą się kierować. Pisarka nie pozwoliła długo być bohaterom razem. Rozdziela ich życie, obowiązki, wojna. A czytelnik cofa się w czasie, wraca na Krym, gdzie wiele stuleci wcześniej osiedli Tatarzy. To tam poznajemy młodego Seyita, razem z nim przeżywamy dzieciństwo, wstąpienie w dorosłość, wyprawę do Petersburga i szkolenie wojskowe. 

Ten tom nastawiony jest zdecydowanie na tatarskiego bohatera. To o nim traktuje 3/4 książki, przedstawia jego losy, miłość jest tu istotna, ale nie można powiedzieć że ten tytuł to romans, jak można by podejrzewać. Jest to zdecydowanie bardzo ciekawa i dobrze napisana powieść historyczna. 

Pozytywnie zaskoczył mnie barwny język oraz bardzo szerokie tło społeczne, które świetnie oddaje ówczesny świat. Razem z Seyitem poznajemy historię jego narodu, świat dzieciństwa, a później wyższe sfery Petersburga. Nie ominie nas wojna, śmierć, przyjaźnie, nienawiści, romanse i miłostki, podróże, radości i smutki. W historii pojawia się bardzo dużo szczegółów, które dopełniają obrazu całości. 

Ta książka zawiera w sobie to wszystko, co lubię w powieści historycznej. Obok bohatera pierwszoplanowego pojawia się wiele postaci, które w różnych momentach jego życia go uzupełniają. Będzie rodzina, znajomi, służący, bliżsi i dalecy. Miejsca, w których przyszło żyć bohaterowi również zmieniają się z biegiem czasu, od bogatych domów, czasem wręcz pałaców, po pola wojny. 

To tytuł, który każdy miłośnik historii powinien poznać. Nie zrażajcie się okładką, która w niewielkiej części pokazuje to, o czym można poczytać na kartach powieści. Przypuszczam, że jest podyktowana serialem, jednak sama treść nie do końca się z nią zgadza. To opowieść o życiu, przemijaniu, uczuciach i historii. Pozycja warta uwagi, mocno wciągająca. Sama z niecierpliwością czekam, kiedy znajdę czas na dalsze losy bohaterów. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.