wtorek, 27 grudnia 2016

Dlaczego "Moja siostra mieszka na kominku" Annabel Pitcher


Debiut pisarski który porusza tak wiele współczesnych problemów. Niektórzy twórcy potrafią w niewielkiej objętościowo książce zawszeć wiele problemów, a jednocześnie przedstawić ją w przystępny sposób, napisać lekkim językiem. Tak właśnie prezentuje się "Moja siostra mieszka na kominku", książka która porusza trudne tematy, a jednocześnie błyskawicznie się ją czyta. O czym właściwie jest? 

Jamie ma ciężkie życie, wydarzenia sprzed pięciu lat odcisnęły na jego rodzinie niesamowite piętno. Dziesięciolatek musiał bardzo szybko dorosnąć. Tragiczna śmierć jednej z sióstr sprawiła, że tata pije, matka odeszła, a on musi sam zrozumieć życie. Przeprowadzka do małego miasteczka, odrzucenie społeczne, trudne środowisko i nowo poznana koleżanka, z którą nie powinien się zadawać to dodatkowe przeszkody. Chłopiec łaknie miłości i akceptacji, czy tę rodzinę da się naprawić? 

"Moja siostra mieszka na kominku" porusza niesamowicie dużo problemów, a jednocześnie w żadnym wypadku nie wydaje się przeładowana. Zamach bombowy jest przyczynkiem wszystkich późniejszych kłopotów rodziny, jej rozpadu. Śmierć dziesięcioletniej córki nie pozwala się podnieść rodzicom. Każde z nich pogrąża się w żałobie i rozpaczy i na swój sposób zapomina, że mają jeszcze inne dzieci, które potrzebują miłości i poświęcenia. Jamie był bardzo mały, kiedy wszystko się zaczęło, obecnie rozumie trochę więcej, ale nadal łaknie miłości - ojca, który żyje w swoim świecie i matki, która wybrała najłatwiejszą formę ucieczki - odeszła. 

Patrząc na wszystko oczami chłopca, z kartki na kartkę można mieć coraz większy żal do rodziców. Jak można pogrążyć się na tyle we wspomnieniach i bólu, żeby zapomnieć o reszcie. Druga z bliźniaczek zastępuje w pewnym sensie rodziców chłopcu, choć sama ma dopiero piętnaście lat i swoje problemy, zaczyna dojrzewać. Z kolei Jamie musi zmierzyć się z problemem oceniania ludzi. Muzułmanie są źli - tak twierdzi jego tata, oni tylko zabijają ludzi. Czy dziesięcioletnia koleżanka, która jako jedyna się od niego nie odsuwa w szkole też myśli o zabijaniu? A jej rodzina? 

Ta książka jest niesamowicie emocjonalna. Każde wydarzenie, które ma tu miejsce pokazuje, jak różnie ludzie potrafią kategoryzować, nie potrafią zajrzeć głębiej, nie pochylają się nad drugim człowiekiem. Dziecko, jako jedyne stara się zrozumieć świat. Stara się podporządkować dorosłym, a jednocześnie zaczyna rozumieć, że nie mają oni racji. 

To jedna z tych historii, którą trzeba poznać, która pozwoli spojrzeć jeszcze raz na otaczający nas świat, na wydarzenia, które miały i mają miejsce. Wspaniała historia o bólu, stracie, niezrozumieniu, porzuceniu, próbie odzyskania miłości, kategoryzowaniu ludzi. Jestem pewna, że nie raz do niej wrócę. Myślę, że po ten tytuł powinien sięgnąć każdy, bo niesie ze sobą bardzo wiele.  


Za możliwość poznania tej historii dziękuję: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.