niedziela, 22 stycznia 2017

PRZEDPREMIEROWO Pełna nadziei "Bez szans" Mia Sheridan


Stany - kraina mlekiem i miodem płynąca, gdzie każdy jest szczęśliwy. Wielu marzy, żeby tam wyjechać, żeby zacząć nowe szczęśliwe życie, dobrze zarabiać, mieć świadczenia i stabilne, dostatnie życie. A jednak... są takie miejsca, gdzie szczęście jest ostatnim słowem, o którym myślimy. Chęć wyrwania się stamtąd jest niezwykle przejmująca, a nie każdy jest w stanie tego dokonać. Poznajcie Stany klasy "B". 


Mała mieścina w stanie Kentucky, żyjąca głownie z wydobycia węgla. Tragedia, która wydarzyła się tu kilka lat wcześniej, zabiła wielu ojców i synów, spowodowała nędzę i smutek, nie zostawiając miejsca na szczęście. Tenleigh marzy o ucieczce, o szczęśliwym i dostatnim życiu. Stypendium, o które się stara jest jej jedyną nadzieją. Kyland jest równie samotny, a do tego niesamowicie skryty. Opuszczenie Dennville jest wszystkim, o co walczy. W tych warunkach nie ma miejsca na uczucia, a jednak nie da się o nich zapomnieć, gdy zapadają w duszę i serce.

Znam prawie wszystkie książki Sheridan, które zostały wydane w Polsce. Autorka nie raz roztrzaskała mi serce i sprawiła, że historie zapadły mi głęboko w pamięć. Do tej pory "Calder" był moim numerem jeden, jednak po skończeniu "Bez szans" to właśnie ten tytuł stał mi się niezwykle bliski. 

Dwoje młodych ludzi, których życie nie rozpieszcza, od dzieciństwa muszą walczyć, aby godnie żyć. Wierzą, że jedyną szansą na zmianę jest ucieczka z miejsca, które od zawsze nazywają domem. Niezwykle ciężkie losy bohaterów od razu przykuwają uwagę i zmuszają do poznania dalszych wydarzeń, nie pozwalając się oderwać nawet na chwilę. 

Tenleigh i Kyland to dwa silne charaktery, które mają szansę na lepsze życie, jeśli skupią się na swoim celu. Czy jest tu miejsce na miłość? I czy uczucie może być ważniejsze niż plany, które zostały ułożone lata temu? 

Autorka przykuwa uwagę miejscem, w którym przyszło żyć bohaterom, tak innym od tego znanego nam z telewizji i książek. Sami bohaterowie idealnie tam pasują, silne osobowości, zaprawione w ciężkim życiu. Bardzo lubię silne kobiece postaci, dlatego historia zyskała kilka dodatkowych punktów. Tragedie, cierpienie i trudy, w jakim przyszło żyć młodym ludziom są świetnie nakreślone, a jednocześnie bardzo realne. Kiedy pozna się całą historię miejsca, miasteczka i wydarzeń, zaczyna się rozumieć dlaczego jest tak bardzo nieszczęśliwe. 

W tym całym smutku historia miłosna jest niezwykle emocjonalna. Autorka nie raz pokazała, że potrafi grać na ludzkich uczuciach. Tutaj też wzloty i upadki, samotność, odrzucenie, niezrozumienie i tajemnica są bardzo istotnymi elementami układanki. Ta historia rozrywa serce i wyciska z oczy łzy. Szczególnie jeden motyw sprawił, że na długo zostanie ona w mojej głowie. 

Kiedy emocje opadną pojawiają się pytania i refleksja. Co jest ważne w życiu, czy można poświęcić się dla drugiego człowieka, kto ma zapoczątkować dobre zmiany i czy własne życie jest ważniejsze od innych? Strach, opuszczenie, walka, uczucie, wstyd, trudne wybory. To wszystko jest tak żywe w tej historii. 

Jeśli macie ochotę poznać ciekawych, barwnych bohaterów, ich trudne życie i jeszcze trudniejsze wybory, ta książka da Wam to wszystko. Dodatkowo wywoła lawinę emocji i przemyśleń. Wspaniała historia, która na długo pozostaje w sercu i umyśle. 


Za wspaniałą lekturę dziękuję: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.