wtorek, 21 marca 2017

Jakie pobudki ma "Dręczyciel" Penelope Douglas


Biorąc ten tytuł do recenzji miałam nadzieję, na przyjemną lekturę. Choć z drugiej strony przed poznaniem historii zaczęłam się obawiać, czy nie będzie to mocny erotyk, który to gatunek nie do końca do mnie przemawia. Całe szczęście już na początku miałam pewność, że gatunek, który prezentuje powyższy tytuł będzie idealny. Historia, którą prezentuje autorka intryguje, tworzy zagadki, które chce się poznać. Jak jednak ostatecznie odbiera się "Dręczyciela" po skończonej lekturze? Zapraszam na recenzje.

Tate nie ma prostego życia w szkole, dlatego roczny wyjazd do Francji jest wspaniałą odskocznią od codzienności. Po powrocie dziewczyna trafia w ten sam nieznośny cykl drwin i nieprzyjemności ze strony swojego byłego przyjaciela i jego paczki. Brak logicznych argumentów na tego typu zachowanie powoduje bunt w sercu i umyśle. Niespodziewana zmiana relacji ze strony Jareda znów burzy spokój dziewczyny.

Historia, która od pierwszych stron wciąga, a jednocześnie intryguje, dobrze się zapowiada. Nastolatka, która straciła matkę, a następnie przyjaciel, który niezwykle wiele dla niej znaczył, nie dość, że stracił tę rolę, to stał się jej największym wrogiem. Tate przez lata nie rozumie jego zachowania, co więcej przez różne plotki staje się szkolnym wyrzutkiem. Posiada tylko jedną serdeczną przyjaciółkę, która staje za nią murem. Ostatni rok w szkole daje nadzieję na zmiany i dalsze normalne życie. To wtedy Jared zmienia front. Zaczyna zwracać na nią uwagę, a pewne sytuację sprawiają, że wbrew woli muszą współpracować. 

Lekka i przyjemna lektura była świetną odskocznią od codzienności. Zastanawiałam się nam motywami Jareda. Kiedy je poznałam, książka zmieniła swój środek ciężkości. Pewne zachowania mogłam inaczej zrozumieć. Autorka porusza tu również głębsze problemy społeczne, o których na co dzień nie myślimy. To uzupełnia lekturę, która z wierzchu wydaje się lekką, romantyczną historią. 

"Dręczyciel" zalicza się do literatury New Adult, to historia dwójki nastolatków, którzy przez niezrozumienie oddalają się od siebie. Ich relacje są świetnie opisane, różne stadia od przyjaźni, po wrogość. Podobali mi się również bohaterowie. Ona, zwykła dziewczyna, trochę zadziorna, pasjonatka biegów, inteligentna i ambitna. On, outsider, lider grupy, "zły chłopak", uwielbiający szybkie wyścigi i imprezy. Zupełnie różni, a jednak tak bardzo prawdziwi.

Ten tytuł, rozpoczynający nowy cykl, jest lekki i niebanalny. Porusza ciekawe tematy, kipi od emocji i nie pozwala się oderwać. Autora pokazała, że tworzy świetne historie, które warto poznać. Dajcie jej szansę, a z  pewnością "Dręczyciel" na długo zostanie Wam w głowie.


Za możliwość lektury dziękuję: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.