wtorek, 7 marca 2017

Na czym polega "Tajemnica zamku" Krystyna Mirek


Kultura konwenansów, bogatych bali, dobrze zaplanowanych małżeństw i niemożności decydowania o sobie dawno już odeszła w zapomnienie. W dzisiejszych czasach, gdy większość społeczeństwa stanowi klasa średnia, a drugą połówkę potrafimy znaleźć w sieci, często to co działo się jeszcze sto lat temu jest dla nas niezwykle odległe. I jakże pociągające. Krystyna Mirek zdecydowała się na inną tematykę, niż dotychczas podejmowaną. Czy "Tajemnica zamku" przyciąga? 

Hrabia Cantendorf chowa kolejną, czwartą już żonę. Ta oburzająca liczba zmarłych małżonek na zamku stawia hrabiego w bardzo złym świetle, a możne rody, które chciały dzięki małżeństwom zacieśnić więzi, wyraźnie się odsuwają. Hrabia Aleksander z niecierpliwością czeka na dziedzica, musi więc czym prędzej znaleźć dobrą partię. 
Rodzina Miltonów stacza się po równi pochyłej. Do całkowitego bankructwa brakuje im niewiele i tylko cud może sprawić, że uda się im uratować. Niecny plan rodziców zmusza córki do poważnych kroków, a pośród intrygi wkrada się uczucie. 

Krystyna Mirek swoim piórem przenosi nas magicznie w świat, który historia zniszczyła. Pozwala odkryć magię etykiety, klas społecznych, drobnych różnic, które czasami są nie do przeskoczenia, wspaniałych bali, z pięknymi damami i przystojnymi dżentelmenami. Niezwykłymi tańcami i olśniewającymi kreacjami. Pozwala zajrzeć w rzadko dostępne pokoje dla służby, poznać tajemnice tych osób, które na co dzień nie powinno się widzieć. Pokazuje również, że również w takich, ściśle kontrolowanych, warunkach, może pojawić się wspaniałe, gorące uczucie. 

Z pewnością ta historia oczaruje wszystkich, którzy w dzieciństwie zachwycali się historią Kopciuszka. Wątek miłosny w tej historii pokazuje, że dobre wróżki istnieją, choć nie zawsze przybierają taką postać, jak mogłoby się wydawać. Zagubione, młode kobiety potrafią przeobrazić się z poczwarki w motyla, a miłość potrafi pokonać konwenanse. Choć... ten tom to dopiero początek historii, która urywa się w chwili, kiedy wszystko może się jeszcze wydarzyć. 

W tle jest również wątek kryminalny, tajemnicze śmierci, które być może mają inną przyczynę, niż ta naturalna. Kto pragnie śmierci młodych hrabin na zamku i dlaczego? Jaka tajemnica się za tym kryje? 

Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi wspaniale pisać o ludziach i uczuciach, które nimi żądzą. Wyśmienicie oddaje klimat świata, gdzie tytuły decydowały o wszystkim. Kreuje niecodzienne postacie, które często wychodzą z ram, które narzuca im społeczeństwo. Buduje napięcie i oczekiwanie na rozwiązanie tajemnic. 

"Tajemnice zamku", pierwszy tom Sagi Rodu Cantendorfów to dopiero początek przygody, który proponuje nam autorka. Nakreśla tło, wprowadza postacie, powoli pozwala poznać ich losy i pokazać, jak pokierują swoim życiem. Wyraźnie widać jednak, że większość historii dopiero przed nami. Tajemnice, emocje i namiętności nadal drzemią w bohaterach i z niecierpliwością czekam, żeby je poznać. To doskonała lektura zarówno dla fanów Krystyny Mirek, jak i wszelkich osób lubiących powieści historyczne. 


Za możliwość poznania wspaniałej lektury dziękuję: 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.