niedziela, 14 maja 2017

Kim jest "Chemik" Stephenie Meyer


Ponad dziesięć lat temu autorka zaskoczyła praktycznie cały świat historią miłości człowieka i wampira, stworzyła nurt literacki, który przez dłuższy czas stał się jednym z bardziej popularnych, a i do dziś powstają kolejne historie o tej tematyce. Osobiście "Zmierzch" mi się podobał, to był powiew świeżości, który przekraczał pewną granicę. Poza kolejnym "Intruzem" zrobiło się cicho o pani Mayer, aż do teraz. Po dekadzie na polskim rynku ukazała się książka z zupełnie innego gatunku, w żadnej sposób nie powiązana z fantastyką. Jak wypada ta historia? Czy warto po nią sięgać? Ja już się przekonałam, a teraz zapraszam Was na wrażenia. 

Alex, imię równie dobre jak każde inne. Zresztą zmienia je co chwile, do żadnego nie przywiązując się na dłużej. Kiedyś pracowała dla tajnej agencji rządowej, tworząc roztwory do przesłuchań, a także sama w nich uczestnicząc. Kresem tej pracy był zamach, w którym zginął jej najbliższy współpracownik, a sama została zmuszona uciekać. Teraz ukrywając się, żyje w ciągłym strachu i choć zachowuje wszelkie znane sobie zasady bezpieczeństwa nie zna dnia, w którym nastąpi kolejny atak na jej życie. Dostaje jednak nietypową propozycję od swojego byłego szefa, której nie może zlekceważyć. Postanawia porwać i przesłuchać mężczyznę, który ma stać za atakiem terrorystycznym. Czy taka jest prawda? Co odkryje podczas przesłuchania i czy wyjdzie z niego cało? 

Nie byłam pewna czy autorka, która stworzyła cykl oparty na głębokim uczuciu dwóch bohaterów jest w stanie napisać książkę bez niego. Czas płynie, ludzie się zmieniają, ale okazało się, że mam rację, mimo bardzo trudnych warunków, ciągłych zwrotów akcji, śmierci i niepewności tutaj miłość też się pojawia, w najmniej spodziewanym momencie. Jak do niej dochodzi i kto jest tą drugą połówką, to już pewna tajemnica, którą możecie odkryć sięgając po ten tytuł. Zaczynimy jednak od początku.

Alex poznajemy podczas rutynowego dnia, kiedy się ukrywa. Kobieta dba o każdy szczegół, co chwilę zmienia tożsamość, żyje z dnia na dzień myśląc o tym, jak odwlec wyrok śmierci, który został na nią wydany. Trzy lata ucieczki, dzień w dzień taki sam. Dopiero enigmatyczny mail sprawia, że kobieta postanawia zaryzykować. Oczywiście na własnych zasadach, wiedząc że to może być kolejna pułapka. Ta decyzja zmienia całe jej życie, zmusza do wielu zmian, jak ostatecznie się skończy, nikt nie ma świadomości. 


Bohaterowie dojrzewają wraz z pisarką. Tym razem nie czytamy już o nastolatkach, lecz osobach dorosłych - z pewnym bagażem doświadczenia i obciążeń - po trzydziestce. Przez różne wydarzenia życiowe głównymi bohaterami oprócz kobiety staje się dwóch mężczyzn, bardzo od siebie różnych choć w wielu kwestiach podobnych. Spotkają się w zaskakujących okolicznościach, połączy ich wspólny plan i do końca nie wiadomo czy wyjdą z niego żywi. Niestety zdradzenie czegokolwiek więcej niszczy przyjemność, jaką jest odkrywanie tej historii. 

Muszę przyznać, że pisarka zaskoczyła mnie pozytywnie. Rzadko sięgam po ten gatunek więc kwestie "techniczne" związane z tajnymi służbami, sposobami zabezpieczeń i obroną przed atakiem nie są moją mocną stroną. Być może autorka mocno nagięła rzeczywistość, może trochę nafantazjowała, a być może jednak wszystko o czym miałam okazję czytać to prawda. Dużym plusem jest wprowadzenie wątku psów, nadał bardziej ludzki obraz całej historii, która ma wiele momentów brutalnych i ociekających krwią. 

Autorka zdecydowanie zasługuje na uwagę, widać że włożyła dużo pracy, żeby stworzyć tę książkę. Historia wciąga, bohaterowie intrygują, choć momentami można czuć zawieszenie w czasie, to historia jest dość płynna i dynamiczna. Ciesze się, że miałam okazję przeczytać tę powieść i myślę, że wśród Was znajdzie ona swoich amatorów. 


Więcej informacji o samej książce znajdziecie na stronie www.chemik.net Znajdziecie tam fragment książki, możecie otrzymać tam też zniżkę na zakupy.



Za możliwość poznania tej historii dziękuję: 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.