piątek, 11 sierpnia 2017

Co odkryje "Złotowidząca. Ucieczka" Rae Carson



Wielokrotnie w historii ludzie zarażali się gorączką złota - rzucali wszystko, aby pokonać tysiące kilometrów do miejsca, gdzie podobno kruszec ten leży na ulicach. Trud wypraw, porzucanie znanego życia, droga w nieznane, nadzieja na lepsze jutro - wszystkie te elementy towarzyszyły decyzjom o jak najszybszemu dotarciu do miejsca, gdzie można było żyć dostatnio i beztrosko. Co okazywało się na miejscu, nie wszyscy się dowiedzieli. Wielu poległo w drodze, w wyniku wypadków, zabójstw i chorób. Poznajcie dziewczynę, która wyczuwała ten kruszec i przez to jej życie było zagrożone. 


Leach od dzieciństwa była inna, jej zdolność sprawia, że rodzina nie musi bać się o przyszłość. Młoda dziewczyna jest niezwykle przywiązana do rodziców i choć nie jest zbyt towarzyska to ma przyjaciela, z którym rozumie się bez słów. Ten stan w jednej chwili legnie w gruzach - morderstwo rodziców, wyjazd przyjaciela na zachód, to wszystko sprawia, że bohaterka musi szybko działać. Tuż obok ktoś czyha na zdolności Leach, dziewczyna podejmuje się więc ucieczki - do Kalifornii. 

Jeśli biorąc do ręki ten tytuł spodziewacie się świetnego fantasty to od razu odłóżcie go z powrotem na półkę. Jedynym elementem fantastyki, który tu spotkacie jest złotowidzenie Leach. Jeśli natomiast liczycie na wspaniałą powieść przygodową, dla mnie western, to jest to książka, która zapewni Wam wspaniały czas przy lekturze. Początek przygody Leach daje dużą dawkę emocji, wiele trudnych momentów i wspaniałą postawę bohaterki. 

Główna postać szybko zdobywa sympatię. To dziewczyna niezwykle mocno kochająca rodziców, która jest w stanie dużo dla nich poświęcić. Niezbyt bogate gospodarstwo zmusza ją do pomocy choremu ojcu - chodzeniu na polowania, zajmowania się wieloma ciężkimi sprawami. Wszystko zmienia się, kiedy po powrocie zastaje oboje rodzicieli martwych. Trudne chwile, przybycie wuja i ucieczka zmuszają dziewczynę do jeszcze cięższych momentów. Leach postanawia bowiem dotrzeć do Kalifornii, gdzie chciałaby zacząć nowe życie. Połowa XIX wieku to kolejna gorączka złota, więc na wschód Stanów podąża bardzo dużo ludzi. Nie jest to jednak wędrówka dla samotnej młodej dziewczyny. Lee staje się młodym chłopcem, który przeżywa wiele trudnych chwil, podążając cały czas na zachód. 


Podróż kilka tysięcy kilometrów - z Georgii do Kalifornii - to droga niezwykle brutalna, pełna cierpienia, głodu, kalectw, śmierci. Lee podróżuje rzekami i górami, sama i wraz z karawanami. Podczas podróży poznaje bardzo wielu ludzi - samotnych i całe rodziny. Ta podróż odciśnie się na życiu wszystkich osób, nie każdy dotrze do końca, a co zastaną na jej krańcu nadal nie wiadomo. 

Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać po tej lekturze, ale po jej skończeniu jestem zachwycona. Wciągnęła mnie błyskawicznie i stała się jedną z tych, od których ciężko było mi się oderwać nawet na chwilę. Leach (czy też Lee) to świetna postać - silna i wytrzmała, choć nie obędzie się bez łez i trudnych chwil. Nastoletnia dziewczyna musi mieć naprawdę silny charakter, żeby nie dać się zabić. Podczas podróży pojawia się wielu bohaterów, niektórzy z nich stają się postaciami drugoplanowymi, którzy uzupełniają tło. Nie są bezbarwni i jednowymiarowi, choć początkowo dziewczynie ciężko się do nich zbliżyć, każdy ma własne problemy i warto zwrócić na nich uwagę. 

Przygoda Lee dopiero się rozpoczęła. Trudna wędrówka pokazuje jakie przeszkody musieli pokonać ludzie ówczesnych czasów. Jak to autorka ujęła w posłowiu "Pokonałam odwrotną drogę, można powiedzieć. Zapakowaliśmy mój dobytek do samochodu i jechaliśmy przez Stany przez sześć dni - jeden na każdy miesiąc tej samej podróży krytym wozem." Ucieczka to jednak dopiero początek przygód bohaterki, nie tylko trudny drogi ale też oddalanie się od niebezpiecznego krewnego może nie skończyć się dobrze. Z wielką niecierpliwością czekam na dalszy ciąg, chciałabym czym szybciej dowiedzieć się, jak potoczyły się jej dalsze losy. 

Po lekturze mam wrażenie, że autorka pokusiła się o kwerendę przed pisaniem. Widać to w bardzo realistycznych trudach podróży, ale również przez bohaterów, wśród których pojawia się postać historyczna - James "Wolny Jim" Boisclair. 

Ten tytuł ze spokojnym sumieniem mogę polecić każdemu, kto lubi tego typu historie. Świetna przygoda, ciekawi bohaterowie, trudne, realistyczne życie - to wszystko sprawia, że od lektury ciężko oderwać się choć na chwilę. Skuście się, a myślę, że będziecie zadowoleni. 



Za wspaniałą przygodę dziękuję: 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.