Follow Us @soratemplates

wtorek, 30 września 2014

Stosik sierpniowo-wrześniowy

22:30:00 20 Comments
W zeszłym miesiącu nie pochwaliłam się przed Wami nowymi nabytkami. Bynajmniej nie z lenistwa, ale dlatego, że niewiele ich było (nawet jak na mnie).  Wrzesień również nie wypadł kolorowo pod tym względem, a może nawet gorzej... W każdym razie przedstawiam mój stosik nowości za ostatnie dwa miesiące.


Wyżej prezentuję moje ebookowe nowości za dwa miesiące:

- Brzydka księżniczka" Eloisa James, romans historyczny, kolejny w serii opartej na kanwie klasycznych bajek braci Grimm i Andersena

- "Ćwiartka raz" Karolina Korwin-Piotrowska - na tę książkę miałam chęć od kiedy ją zobaczyłam na Targach w Warszawie. W papierze wygląda imponująco, dodatkowo jest świetnie wydana. W ebooku też nic jej nie brakuje :) 

- "Grim. Pieczęć ognia" Gesa Schwartz - trafiłam na parę dobrych recenzji tej książki i nabrałam na nią ochoty :) 

- "Szczęśliwa ziemia" Tomasz Orbitowski - miałam szczęście pobrać darmowego ebooka, niestety jeszcze się jej bliżej nie przyjrzałam.

- "Wszystko zależy od przyimka" Bralczyk, Miodek, Markowski - trójka autorytetów od języka polskiego porusza ważne tematy z dziedziny językoznawstwa. Na tę książkę również miałam ochotę od dłuższego czasu. 

W ostatnich dniach dotarła do mnie również książka recenzencka od wydawnictwa Akurat i Business & Culture. Zabieram się za nią jak tylko skończę bieżącą lekturę :) 



- "Grobowiec z ciszy" Tove Alsterdal - mam spore wymaganie w stosunku do tej pozycji. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. 

Znacie, czytaliście? 

W październiku chciałaby zgromadzić sporą kupkę o ile mój plan pojawienia się na krakowskich targach wypali :-)

piątek, 26 września 2014

"Galop '44" Monika Kowaleczko-Szumowska

10:06:00 22 Comments

Dane techniczne:

  • Autor: Kowaleczko-Szumowska Monika
  • Tytuł: Galop '44
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Liczba stron: 356
  • Premiera: 30 lipca 2014
  • Gatunek: historia, fantastyka, przygoda

Sytuacja na Ukrainie trochę mnie martwi. Wybuchy, walki, ludzie, którzy MUSZĄ walczyć, to coś czego w naszym rejonie świata nie spodziewałam się w dzisiejszych czasach spotkać. Przecież to dzieje się tuż za naszą granicą, a jeśli wydarzy się coś, co sprawi, że wojna będzie międzynarodowa? Jeśli w pewnym momencie obce wojska wejdą do naszego kraju? Jak się zachowacie? Ja nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie. Zawsze uważałam się za patriotkę, ale czy byłabym w stanie walczyć - za ojczyznę, wartości, wiarę. A gdyby, jakimś cudem, udało sie Wam przenieść do przeszłości, w czasy wojenne? Powiedzmy, że będzie to II wojna światowa, a konkretnie Powstanie Warszawskie. Przejście do tamtych czasów nie jest zamknięte, w każdej chwili możecie wrócić do swojej spokojnej przyszłości. Czy zostalibyście i walczyli ramię przy ramieniu z powstańcami? 

Taka sytuacja przydarzyła się dwóm braciom - trzynastoletniemu Mikołajowi i siedemnastoletniemu Wojtkowi. Młodszemu z chłopców udaje się znaleźć przejście w Muzeum Powstania Warszawskiego i kanałem dostaje się w sam środek powstania. Wojtek rusza za bratem, żeby go sprowadzić z powrotem do domu. Jak potoczą się ich losy, jakie decyzje podejmą? Czy będą walczyć? A może zdecydują się na powrót do domu?

"Galop'44" to książka zakwalifikowana jako młodzieżówka. Język powieści jest lekki, łatwo przyswajalny ale jednocześnie plastyczny do tego stopnia, że zamykając oczy można przenieść się w czasie na tamte ulice - Bracką, Al. Jerozolimskie, kanały, Stare Miasto, Powiśle. Jest to książka, która pokazuje powstanie oczami współczesnego nastolatka, przeciętnego chłopaka, pierwowzór którego codziennie mijamy w drodze do domu, pracy, szkoły. Wojtek - bo to z jego perspektywy przedstawione jest większość wydarzeń, nie jest zachwycony że musi szukać brata. Nie są w najlepszych stosunkach, najchętniej zaprowadziłby smarkacza do domu. Kiedy przenosi się przez kanał w muzeum na początku wydaje mu się, że to dalsza część muzeum - kręcą film, przeprowadzają retrospekcję tamtych chwil. Jednak powoli zaczyna do niego docierać absurdalność tej sytuacji i niebezpieczeństwo w jakim się znalazł. Musi za wszelką cenę znaleźć brata i wrócić do bezpiecznej przyszłości. 

Autorka pokazuje jaka zmiana dokonuje się w Wojtku, z przestraszonego dzieciaka, powoli zmienia się w odważnego mężczyznę. Poznaje różnych ludzi - dzieci, dorosłych, kobiety i dzieci. Nawiązuje przyjaźnie, poznaje smak miłości - a to wszystko wśród wybuchających bomb, wszechobecnego strachu i śmierci. Powstańcy mają nadzieję, wierzą, że pokonają okupanta, tymczasem Wojtek ma świadomość, jak potoczą się losy powstania i tych ludzi, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.

Autorka wpadła na świetny pomysł konsutruując fabułę w ten właśnie sposób. Zderzenie współczenego nastolatka, z którym może utożsamiać się czytelnik książki, z walką i śmiercią, ale również ideałami tak różnymi od współcześnie wyznawanych podnosi wartość "Galopu '44". Wojtek doświadcza pierwszej miłości, która zmienia jego postrzeganie świata ale również plany na przyszłość. Również Mikołaj wiele się uczy w czasie swojego pobytu w przeszłości. Poznaje przyjaciela, który pomaga mu poznać tamte realia - "prawdziwego Warszawiaka". Okazuje się, że ta przyjaźń jest w stanie przetrwać zarówno w czasie wojny jak i pokoju. 

Najbardziej przerażające były obrazy Starówki, jednego wielkiego pola bitwy, gdzie zostały pojedyncze ściany, albo i nie, gdzie w każdej chwili mogła spaść na człowieka bomba. Gdzie w momencie ewakuacji kanałami od razu było wiadomo, że nie każdy zdąży. Przerażająca świadomość.

Jest to książka, którą powinien przeczytać każdy współczesny nastolatek, wartościowa, przestawiająca inne wzorce zachowań, ucząca życia. Dorośli również znajdą w tej książce coś dla siebie, choć pewne sytuacje mogą wydawać się uproszczone - jednak chodzi o wydarzenia współczesne. Na pewno warto zwrócić uwagę na ten tytuł. 

Dla kogo?
- dla osób w wieku nastu lat - spojrzenie na Powstanie Warszawskie oczami osób w tym przedziale wiekowym
- każdego, kto chce wiedzieć więcej o Powstaniu Warszawskim
- osób, które lubią motyw przenosin w czasie




piątek, 19 września 2014

"Co czytali sobie kiedy byli mali" Jarosław Mikołajewski, Ewa Świerżewska

09:14:00 25 Comments
Dane techniczne:
  • Autor: Mikołajewski Jarosław, Świerżewska Ewa 
  • Tytuł: Co czytali sobie kiedy byli mali?
  • Wydawnictwo: Egmont Polska
  • Liczba stron: 320
  • Premiera: 16 kwietnia 2014
  • Gatunek: pamiętnik



Każda osoba, którą zobaczę z książką, będzie przepytana: co czyta? jaki gatunek lubi najbardziej? czy ma ulubionego autora? Chyba każdy z nas lubi rozmawiać na takie tematy, porównujemy swoje doświadczenia, poprawiamy humor widząc drugą osobę, która trzyma naszą ulubioną książkę. A czy nie chcielibyście poznać wspomnień czytelniczych znanych osób? Wspomnień związanych z dzieciństem, tym okresem kiedy człowiek dopiero poznaje literaturę, gdzie doświadczenia czytelnicze wpływają na późniejsze relacje z książką. 

Wydawnictwo Egmont parę miesięcy temu wydało książkę, w której możemy przeczytać rozmowy z 24 osobami znanymi w Polsce. Są to postacie z różnych dziedzin: aktorzy, pisarze, sportowcy, podróżnicy. W czasie rozmów opowiadają oni o swoich pierwszych spotkaniach z książkami, wspominają tytuły, autorów, sposób w jaki wkroczyli w świat literatury. A wszystko to okraszone jest doskonałym graficznym wykończeniem. 

Jest to książka, którą najlepiej czytać po kawałku, w wolnych chwilach. Sprawia ona przyjemność i poprawia nastrój. Możemy sprawdzić czy pan Wajda miał podobne lektury w dzieciństwie, czy pani Janda wolała książki przygodowe czy raczej romantyczne, dowiemy się dlaczego Staszczyk zapisywał zeszyty szkolne wymyślonymi historiami. Historii i książek pojawia się mnóstwo, choć można znaleźć pewną regułę czytelnicza wśród osób urodzonych w podobnych latach. Dzięki tej książce dowiedziałam się, że popularne było "Serce" Amicisa - było to moje pierwsze zetknięcie z tym tytułem. Z równie wielkim zainteresowaniem przeczytalam o ilustracjach Szancera, który był autorem grafik chyba we wszystkich książkach dziecięcych pewnego okresu. Parokrotnie uśmiechnęłam się znajdując moje ulubione książki z dzieciństwa - przygody Ani Shirley, Tomka Wilmowskiego czy "Braci Lwie Serce". 
Jest to pozycja, którą warto mieć w swojej biblioteczce. Jest pięknie wydana, ciekawa i wciągająca. Można czytać ją kiedy ma się gorszy nastrój i żadna poważna książka nie wchodzi do głowy. 
Wielki plus dla ilustracji: rysunków postaci, zdjęć książek (w odpowiednich, starych wydaniach), kartek z zeszytów, zdjęć. Śledziłam je równocześnie z czytanym tekstem i sprawiały mi równie wiele frajdy. 

Jeśli macie chęć na ciekawą, pięknie wydaną pozycję w domu przyjrzyjcie się bliżej książce "Co czytali sobie kiedy byli mali?". Jestem pewna, że ta pozycja pozytywnie Was zaskoczy i umili Wam niejedną chwilę. 


środa, 17 września 2014

"Dziewczyna z Bagdadu" Michelle Nouri

21:01:00 16 Comments
Dane techniczne:

  • Autor: Nouri Michelle
  • Tytuł: Dziewczyna z Bagdadu
  • Tytuł oryginalny: The Girl from Baghdad
  • Tłumaczenie: Maria Zawadzka
  • Wydawnictwo: Wielka Litera
  • Liczba stron: 335
  • Premiera: 20 luty 2013
  • Gatunek: autobiografia

Kobieta ma takie same prawa jak mężczyzna i może robić dokładnie to samo. Ten slogam od pewnego czasu żyje w naszym społeczeństwie. Nie mamy większych problemów, żeby spełniać marzenia, rozwijać się, uczyć, podróżować, odkrywać. Może dlatego książki traktujące o muzułmańskich krajach, gdzie kobieta wielokrotnie traktowana jest jak człowiek gorszej kategorii, tak nas fascynują. Jednocześnie kraje Bliskiego Wschodu kojarzą nam się z Krainą Tysiąca i jednej nocy - tajemniczą, magiczną, zakazaną. Bardzo lubię sięgać po książki, które w jakiś sposób opowiadają o krajach muzułmańskich, dlatego kiedy zobaczyłam "Dziewczynę z Bagdadu" na kiermaszu Biedronki kupiłam ją bez większego zastanowienia. 

Jana, młoda dziewczyna z Czechosłowacji mieszka w domu z ciągle narzekającą matką. Marzy o tym, żeby wyrwać się z domu, uciec stamtąd jak najdalej. Dziewczyna zaczyna myśleć o małżeństwie, bo tylko ono wydaje się drogą ku wolności. W pewnym momencie w jej ponurym życiu pojawia się książę z bajki - przystojny, czuły, kochający, bogaty mężczyzna. Wydaje pochodzić się z innego świata i okazuje się to prawdą - mieszka bowiem w Iraku. Jana, zakochana w Mohamedzie, wychodzi za niego i wyjeżdża do ojczyzny męża. Tylko czy młoda kobieta nieznająca języka poradzi sobie w kraju tak obcym od jej ojczyzny? Wbrew pozorom Jana powoli się aklimatyzuje, mimo niechęci części rodziny. Ma kochającego męża a wkrótce również dzieci. I to właśnie jedno z nich - najstarsza córka Michelle - opowiada historię. Pięknego dzieciństwa, niepewnej przyszłości jako nastolatka, konieczności ucieczki i szukania swojego miejsca w życiu. 

Bardzo nie lubię zabiegu, który pojawia się na początku tej książki. Mianowicie prolog przedstawia wydarzenia sporo dalsze, mieszczące się już w drugiej połowie książki. Nie daje on możliwości powolnej oceny bohaterów, skazując nas na poznanie niektórych z nich już po przemianie. Ten zabieg spowodował, że książkę czytałam długo, momentami zmuszając się do czytania. 
Michelle we wstępie opisuje jak rodzice się poznali, ale tak naprawdę jej wspomnienia opisują jej życie od najmłodszych lat, piękne dziecięce chwile, ojca bohatera, który usłał ich życie różami, żeby z czasem, niepostrzeżenie wszystko się zmieniło. Najpierw dziewczyna stając się nastolatką przestaje mieć możliwość zabaw z towarzyszami dzieciństwa - chłopcami spoza rodziny. Irak w tamtych czasach (lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte) był bardzo nowoczesnym państwem, kobiety się nie zakrywały, miały bardzo duże prawa. Ale niestety tradycja pozostała, a młoda dziewczyna nie mogła zhańbić rodziny nawet rozmową z obcym mężczyzną. I nawet ojciec przestaje być miły i troskliwy, kiedy dziewczyna skarży mu się, że pewien mężczyzna dziwie się przy niej zachowywał. Nie do niczego nie doszło, Michelle uciekła - ale w mniemaniu ojca, była winna zachowania tego mężczyzny, mimo że miała w tym momencie 13-14 lat. Drugim poważnym problemem, który zaważył na życiu dziewczyny i całej jej rodziny była zdrada. Uwielbiany ojciec pokochał inną kobietę, ożenił się z nią (tak było to możliwe). Przysporzyło to wiele cierpienia. Pokazało, w jaki sposób w Iraku traktowało się samotną kobietę, bez opieki męża (ojca, brata). Również później Michelle nie miała lekko, emigrując do Czechosłowacji pod opiekę matki. 
Jeszcze jedną ważną kwestią jest wojna w Iraku. Jeszcze kiedy Michelle była dzieckiem, zaczęła się pierwsza wojna w Iraku i z biegiem czasu coraz bardziej wpływała na życie jej, rodziny i wszystkich mieszkańców Bagdadu. 

Mało jest książek o Bliskim Wschodzie, gdzie narratorką byłaby kobieta tam wychowana. Zazwyczaj poznajemy życie i obyczaje tam panujące z naszej (zachodniej) strony, zazwyczaj oczami mężczyzny. Michelle pokazała trochę inny obraz życia w Iraku. Nie podchodziła do niektórych spraw ze zdziwieniem i ze zgrozą - wszelkie rzeczy, których doświadczyła były jakby oczywiste. Sporo jest książek opowiadających o krajach arabskich, ta wyróżnia się opowieścią młodej dziewczyny, pół-Irakijki. 

Problem był również język, który mnie nie zachwycił. Nie był  może najgorszy, jednak do najlepszych też nie należał, przez co czytało mi się wolno. Z drugiej strony nie powinnam narzekać, jest to autobiografia, a nie powieść. 

Mam wrażenie, że książek tego typu jest sporo. Ta raczej niewiele wnosi do mojej ogólnej wiedzy - o krajach tamtego regiony, traktowaniu kobiet. Zaczęłam czytać ją z zainteresowaniem, jednak przyjemność popsuł mi prolog i toporny język. Jeśli ktoś chciałby poznać historię Michelle, zapraszam. Jednak nie jest to książka, która w jakiś istotny sposób wpłynie na Wasze przyszłe życie. 

Dla kogo? 
- miłośników biografii, wspomnień, pamiętników, autobiografii
- osób lubiących poznawać kraje Bliskiego Wschodu, ich kulturę i zwyczaje
- osób które lubią czytać o ciężkich życiu kobiet w kulturze arabskiej

niedziela, 14 września 2014

"Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej) Pavol Rankov

21:23:00 22 Comments
Dane techniczne:

  • Autor: Rankov Pavol
  • Tytuł: Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)
  • Tytuł oryginalny: Stalo sa prvého septembra (alebo inokedy)
  • Tłumaczenie: Tomasz Grabiński
  • Wydawnictwo: Słowackie Klimaty
  • Liczba stron: 468
  • Premiera: 27 marca 2013
  • Gatunek: powieść współczesna/powieść historyczna

Powojenna Polska to czasy trudne. Jednak nie tylko w naszym kraju było ciężko. Zastanawialiście się kiedyś, jak żyło się w innych krajach "bloku wschodniego"? W jaki sposób ludzie radzili sobie w czasach, kiedy jeden nieodpowiedni krok mógł zaważyć na dalszym życiu? A wojna? Czy tylko w Polsce prześladowania Żydów były tak bardzo masowe? Co w tym czasie działo się na Węgrzech, Słowacji, Czechach? W jaki sposób radzili sobie wtedy młodzi ludzie? 

Pavol Rankov przenosi nas do 1 września 1938 roku, tuż przed wybuchem pierwszej wojny, do małego miasta Levice. Trzech młodych chłopców - Peter, Honza i Gabriel - odpoczywa na kąpielisku przyglądając się swojej koleżance, pięknej Marii. Jest to bardzo ważny moment w ich życiu, bo choć przeżyją w przyszłości wiele okropnych chwil, to kąpielisko, pierwszy września, wyścig w pływaniu i Maria, to kwestie, które połączą ich do końca. Choć są tak różni to wspierają się w przyszłych doświadczeniach - okresie wojny, wejściu Armii Czerwonej, czasach Stalinizmu oraz późniejszych czasach socjalizmu. W ciągu trzydziestu lat wiele się dzieje. Levice raz są na Węgrzech, to w Czechosłowacji. W historii pojawia się podróż do Palestyny, do Stanów Zjednoczonych, są liczne powroty. Czasem mężczyźni nie widzą się przez długi czas, jednak kiedy tylko nadarzy się okazja pomagają sobie wzajemnie, a ich rywalizacji o względy Marii ciągle trwa. 

"Zdarzyło się pierwszego września..." to pozycja, którą warto przeczytać. Ukazuje ciężkie czasy - wojenne i powojenne - z perspektywy innego narodu, który radził sobie podobnych sytuacjach trochę inaczej niż Polska. Książka jest wciągająca, co zapewnia zarówno język, którym autor się posługuje, jak i sam historia. Każdy z bohaterów jest jednostką indywidualną, którą wyróżniają cechy charakteru, pochodzenie, pogląd na świat. Czytelnik ma świadomość, że tak wykreowane postacie są bardzo realne, mogły chodzić po ulicach Czechosłowacji w tamtych czasach. 

Lubię tego typu pozycje, z jednej strony wciągające, zachęcające do poznania dalszej historii, z drugiej pokazujący okrutny świat, w którym przyszło żyć bohaterom. Miałam również swoje typy w "wyścigu o Marię", choć wraz z rozwojem historii sympatię zdobywał inny z przedstawionych postaci. Trochę żałuję, ze autor w ten sposób zakończył książkę, choć z drugiej strony widać jak władze decydowały o losach zwykłych, szarych jednostek. 

"Zobacz, jak żyjemy. Ja nie wyszłam za mąż, ale mam dziecko. Mojego ojca bezpodstawnie trzymano w więzieniu. Zachorował tam, więc wypuścili go do domu, by umarł. To jest morderstwo sądowe. Ty, mając czterdzieści lat, dostałeś tę klitkę, gdzie spędzasz sylwestra z czterdziestoletnią babą. I nie mogłeś nawet pójść na pogrzeb własnego ojca. Ja wybieram się na tydzień przed Bożym Narodzeniem do spowiedzi i jeśli chcę pójść przynajmniej dwa-trzy razy do komunii, to wtedy nie przychodzę do ciebie, ponieważ jest jasne, że zgrzeszymy. Peter znów ma swój ciąg alkoholowy, bo nie potrafi pogodzić się z tym, że jego rewolucja się nie udała i musi codziennie pisać artykuły, w które nawet sam nie wierzy. Jan jest w Ameryce. Nie wiedział, że ma tu córkę. Nie może jej nawet odwiedzić... Tak skończyliśmy. Nie z powodu własnych błędów, ale przez politykę. Nie mogliśmy żyć własnym życiem, ale musieliśmy tak, jak nam podyktowano"

Dla kogo: 
- osób które znają Słowację, lubią czytać tamtejszą literaturę
- osób, które (wręcz przeciwnie) nigdy nie miały styczności z literaturą słowacką, a chcą to zmienić
- osób, które chcą poznać realia stalinizmu i socjalizmu w Czechosłowacji
- osób, które mają chęć na dobry kawałek literatury 

wtorek, 9 września 2014

Ciekawe inicjatywy w Krakowie!

20:00:00 3 Comments
Kolejna recenzja się pisze, w międzyczasie chciałam Was zaprosić na dwa ciekawe spotkania, współorganizowane przez Wydawnictwo M. 

Oba spotkania odbędą się w najbliższym czasie w Krakowie, trochę żałuję, bo sama bym się wybrała. Mam jednak nadzieję, że i w stolicy w niedługim czasie coś się odbędzie :) 

Zapraszam wszystkie osoby z Krakowa i okolic:


14 września w kinie ARS (św. Tomasza 11) - Krakowska premiera książki „JegoOczami” wzbogacona o spotkanie z Szymonem J. Wróblem i Markiem Barańskim Pokaz filmu - godz. 13.00, spotkanie autorskie - 14.40.


16 września w Klubie Dziennikarzy pod Gruszą - Spotkanie autorskie z Krzysztofem Ziemcem, o godz. 17.30. 


Jeśli uda się ktomuś s Was wybrać z chęcią poczytam relację z tych spotkań :) 

sobota, 6 września 2014

"Ostatni dzień lata" Joyce Maynard

15:08:00 12 Comments
Dane techniczne:

  • Autor: Maynard Joyce
  • Tytuł: Ostatni dzień lata
  • Tytuł oryginalny: Labor Day
  • Tłumaczenie: Agnieszka Andrzejewska
  • Wydawnictwo: Muza
  • Liczba stron: 302
  • Premiera: 13 sierpień 2014
  • Gatunek: lit. obyczajowa




Wyobraźcie sobie, że obok Was żyje groźny przestępca. Zbieg. Człowiek, który zamordował wiele osób urywa się w sąsiednim domu. Jak to jest możliwe? Są osoby ufające bezgranicznie. A może głupie, że zapraszają zupełnie obcego człowieka do domu? 

Henry ze swoją mamą wybiera się na zakupy. Jest to dla niego spore wydarzenie, bo od kiedy rodzice się rozwiedli mama rzadko gdziekolwiek wychodzi, nawet po zakupy. Chłopak przyzwyczajony jest do jedzenia puszek i dań długoterminowych. W tym czasie do Henry'ego podchodzi mężczyzna prosząc o pomoc. Jest ranny i wyraźnie potrzebuje pomocy. Matka Henry'ego bez zastanowienia zgadza się pomóc mężczyźnie i zabiera go do domu. Przez parę następnych dni rodzi sie między nimi uczucie, Henry zaś zaczyna poznawać zazdrość i podejmuje kroki, które wpłyną na przyszłość całej trójki. 

Bardzo szybko przeczytałam tę pozycję, czego powodem był język - płynny i wciągający. Historia opisana jest z perspektywy Henry'ego. Młody chłopak ma ciężkie życie - matka od rozwodu zamknęła się w sobie, ojciec ma nową rodzinę i dzieci, czego Henry nie do końca jest w stanie zaakceptować. Dodatkowo chłopak zaczyna się rozwijać fizycznie. Pojawiają się fantazje seksualne, nocne polucje i nie ma nikogo, komu może zwierzyć się w tej sytuacji. Nagle jego egzystencję burzy pojawienie się mężczyzny, który powoli oddala od niego matkę. Jednocześnie zachowuje się tak, jak powinien jego własny ojciec - bawi się z nim, piecze, gotuje, pomaga w domu. Życie mogłoby stać się harmonijne, jednak zazdrość Henry'ego wpływa coraz bardziej na jego zachowanie. I doprowadza do tragedii. 

Historia jest ciekawa, ale jednocześnie zastanawiająca. Matka Henry'ego w wielu momentach przypominała mi bohaterkę "Domu nad jeziorem smutku", która również była bardzo wycofana z życia i zamknięta we własnym świecie, może lekko do niego nieprzystosowana. Frank, zbiegły więzień, oprócz wyroku ma same zalety - złota rączka, świetny w kuchni, cudowny ojciec, doskonały kochanek. Postać obdarta z wad. Zastanawiający był wyrok, który na nim ciążył, co skłoniło takiego mężczyznę do popełnienia przestępstwa? Z czasem poznajemy jego historię, która jest smutna i tragiczna. Najważniejszy jednak jest Henry, samotnik i trochę dziwak. Chłopak zostawiony samemu sobie, wkraczający w wiek, który sprzyja wielu nieprzewidzianym sytuacjom. Niezbyt wspierany przez matkę i lekko zaniedbywany przez ojca. Jego zachowanie niezbyt dziwi, choć jego efekt wpływa na dalsze życie całej trójki. 

Czy do takiej historii mogłoby dojść w prawdziwym życiu? Nie wydaje mi się. Nawet sąsiedzi żyjący na uboczu, odizolowani od innych, są punktem zainteresowania innych. Jednak tak naprawę ta historia pokazuje rozważania młodego chłopaka, jego problemy, uczucia, nowe doznania. To on jest tutaj postacią pierwszoplanową, wraz z nią przeżywamy całą historię.

Jest to ciekawa pozycja, którą warto znać. Nie wydaje mi się jednak, żeby była to książka wybitna. Nie zmieniła mojego postrzegania świata, choć miło przy niej spędziłam czas. 
Polska okładka absolutnie mnie nie przekonuje. Czy wydanie oryginalne nie wydaje się Wam bardziej intrygujące. Nigdy nie przekonają mnie okładki inspirowane ekranizacją. 

Dla kogo?
- nastolatków w wieku bohatera (13 lat), którzy chcą przeczytać o problemach rówieśników
- dorosłych, którzy lubią leniwe historie, skupiające się na uczuciach
- osób, które lubią historie napisane trochę inaczej
- wszystkich, którzy mają chęć na tą książkę :)


Za egzemplarz recenzencki dziękuję: