niedziela, 27 listopada 2016

"Księgarenka przy ulicy Wiśniowej" Fabisińska, Gargaś, Krawczyk, Mróz, Obuch, Rogoziński, Witkiewicz


Po raz trzeci pod koniec listopada na księgarnianych półkach pojawia się zbiór opowiadań świątecznych od wydawnictwa Filia. Można powiedzieć, że pojawiła się nowa tradycja -  pisarze z tego wydawnictwa tworzą historie połączone ze sobą jakimś motywem. Myślałam, że uda mi się dostać ten tytuł dużo wcześniej, jak co roku podczas krakowskich targów. Niestety tym razem musiałam czekać dłużej, żeby poznać tegoroczne opowieści. Nazwiska pisarzy trochę się zmieniły, nastąpiło przetasowanie, na miejsce zeszłorocznych pojawiają się nowi. Jak to wpływa na odbiór tego zbioru? Zaraz wszystkiego się dowiecie. 




Wśród wielu bezosobowych księgarni jest również ta konkretna przy ulicy Wiśniowej. Miejsce, gdzie stali bywalcy czują się jak u siebie, pan Alojzy podsuwa niezwykłe tytuły, potrafi zdobyć białe kruki, a nieszczęśni rozbitkowie mogą spędzić godziny na starym, zniszczonym, ale bardzo wygodnym fotelu, zagłębiając się w lekturze. Wszystko jednak ma swój kres i właściciel księgarni decyduje się na jej zamknięcie, a każdemu ze swoich wiernych czytelników dać prezent - niezwykłą książkę, która ma wskazać im życiową drogę. 

Jak to w tego typu publikacjach bywa, opowiadania bywają różne i ich odbiór też. Niektóre z opowiadań wywarły na mnie większe wrażenie, niektóre trochę mniejsze. Były takie, które wyciskały łzy, ale również takie, które choć czytało się dobrze, to nie do końca mnie do siebie przekonały.


Najbardziej podoba mi się opowiadanie Gabrieli Gargaś. Pisarka zrobiła na mnie na tyle dobre wrażenie, że z chęcią poznam się z jej książkami, których do tej pory nie miałam okazji czytać. Historia dwóch zagubionych dusz - biednego chłopca i samotnej kobiety - była dokładnie tym, czego w tym momencie potrzebowałam. Wydarzenia i emocje zawładnęły mną całkowicie. 

Magdalena Witkiewicz również nie szczędziła mi emocji podczas lektury. To także historia samotnej kobiety, ale jakże innej od tej powyższej. Życie jej nie oszczędzało, dlatego teraz jest nieufna i ostrożna. Opowieść pokazuje, że pierwsze wrażenie bywa błędne, a człowiek jest zupełnie inny, kiedy się go pozna. 

Historię spinającą wszystkie inne, od której wszystko się zaczęło, stworzyła Liliana Fabisińska. Bardzo ciekawa, wieloznaczna, a jednocześnie łącząca znane już imiona i twarze historia pana Alojzego, który stworzył niesamowite miejsce. 

Niezwykła księgarnia aż prosi, żeby ją odkryć naprawdę. Po przeczytaniu tej lektury chciałabym poznać takie miejsce. Zwykłe, a jednocześnie niezwykłe w całej swej prostocie i czarze. Motywem każdego z opowiadań jest książka, historia, która w jakiś sposób łączy się z życiem każdego bohatera. Znacie Alicję w Krainie Czarów? Kubusia Puchatka? Opowieść Wigilijną? Małego Księcia? A może Błękitny Zamek? Ten ostatni chcę przeczytać. Magdalena Witkiewicz sprawiła, że nabrałam na to niesamowicie dużej ochoty, a mam na półce wydanie, gdzie Joanna jest Joanną a Edward, Edwardem, wiem więc co będzie moją następną lekturą :) 

Ten zbiór opowiadań może umilić świąteczny czas, pięknie wydany, z ciekawymi historiami, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Tym razem zespół pisarski jest bardziej zrównoważony, znajdują się tu damskie i męskie nazwiska. Czy panowie są w stanie zaskoczyć czytelników? Przekonajcie się sami. Tytuł z pewnością wart jest uwagi. 

Poprzednie zbiory opowiadań świątecznych:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.