wtorek, 7 lipca 2015

"Uroczysko" Magdalena Kordel




Rozpad małżeństwa, kłopoty rodzinne, życiowy zakręt - te wszystkie kwestie już nie raz skłaniały bohaterki rozlicznych polskich książek do ucieczki na piękną, polską wieś. Temat poszukiwana swoje drogi życiowej i znalezienie spokojnego zakątka gdzieś z dala od hałasu wielkiego miasta, nie raz został wykorzystany. Co więc skłoniło Magdalenę Kordel do ponownego wykorzystania tego motywu. Otóż - "Uroczysko" nie jest nową książką pisarki, a wznowieniem jednej z jej pierwszych popełnionych tytułów, którego nie można było już dostać. Książka kusi nas cudowną okładką, nie pozwala przejść koło tego tytułu obojętnie i daje nadzieję na świetną lekturę. 

Maja musi radzić sobie z wieloma problemami w życiu, które powinno być co najmniej udane. Mieszkanie w nieocieplanej ruderze, która tylko na pozór przypomina ciepłe rodzinne gniazdko, walka z dorastającą córką, brak porozumienia z mężem, to dopiero początek kłopotów, które spływają na kobietę. Pewnego dnia małżonek powiadamia ją o romansie z inną kobietą i rozwodzie, do którego się szykuje. Po latach wspólnego życia taka wiadomość jest gromem z jasnego nieba. Nieszczęścia chodzą jednak parami, więc mąż zdradza dalsze problemy, które zapewnił Majce - kredyt hipoteczny, wzięty bez wiedzy kobiety powoduje rychłą wizytę komornika. Kobieta nie radzi sobie z nadmiarem problemów - zostawiając córkę i zwierzyniec u rodziców ucieka do Malowniczego - spokojnej mieściny położonej w urokliwych Sudetach, gdzie stoi dom po zmarłej ciotce. Chwilowa chęć zapomnienia przemienia się w przygodę życia

"Uroczysko" to pierwsza książka, której akcja przenosi nas do Malowniczego. Książka niezwykła, prawie-że debiutancka pozycja pisarki (nie licząc pisanego w odcinkach "48 tygodni"), zawiera w sobie pewne elementy, które autorka przytacza z własnego życia. Historia Majki, jak już wspominałam wyżej, wykorzystuje popularny wątek poszukiwania, poważnej życiowej zmiany, przeniesienia się w zupełnie inny region Polski. Sama brałam do ręki ten tytuł bez żadnych obaw, znając trzy inne książki pisarki (Malownicze. Wymarzony Czas, Malownicze.Wymarzony Dom, Malownicze. Tajemnica Bzów), byłam pewna, że lektura tej książki sprawi mi dużo przyjemności. Prawdą jest jednak to, że pisarze wraz z kolejnymi tytułami poprawiają swój warsztat pisarski, więc miałam na uwadze trochę łatwiejszy, prostszy styl, który w tym tytule może się pojawić. Jakże się jednak pomyliłam. "Uroczysko" od pierwszych kartek, a właściwie zdań uświadomiło mi, że niektórzy ludzie rodząc się posiadają dar pisania, którego nie można popsuć. Język tej powieści jest lekki, zabawny, wciągający, pozwalający na odpoczynek i relaks. 

Mama była zbulwersowana, oburzona i przejęta moim stanem psychicznym. Mój kot podobno się obraził. Zniszczył ulubiony skórzany fotel ojca, podrapał wyciszenie w drzwiach i zżarł kwiatki stojące na parapecie, po czym tata musiał z nim jechać do weterynarza, bo nikt nie wiedział, czy kwiecie nie było przypadkiem trujące. Weterynarz też niestety nie mógł na ten temat nic pewnego powiedzieć i profilaktycznie podał środki oczyszczające. Przeczyściły kota bardzo solidnie już w samochodzie ojca. Teraz auto nie nadawało się do użytku, a tata nie mógł dojść do siebie po tak wstrząsającym doświadczeniu.

Główna bohaterka to kobieta, którą można spotkać tuż za rogiem - barwna, życiowa, borykająca się z problemami i podejmująca często niełatwe decyzję. Wspiera przyjaciół, stara się ze wszystkimi żyć w zgodzie, ale z drugiej strony ma również pazur, którego nie boi się wystawić. Sporo u niej samokrytyki, potrafi być ironiczna, zabawna, kochająca i szalona. Mimo swojego wieku popełnia błędy i je naprawia - na pewno nie jest żadnym ideałem i wcale nie dąży do tego, żeby nim być. Historię poznałam z jej punktu widzenia, co z pewnością sprawia, że stała mi się ona jeszcze bliższa. Kto nie lubi równej babki, która w razie potrzeby potrafi wyciągnąć serce na dłoni? Również pozostałe postacie, pojawiające się w tej historii potrafią zapaść w pamięć - wspierający rodzice bohaterki, jej dorastająca córka, z cała masą szalonych pomysłów, momentów buntu i załamania, oraz nowo poznani znajomi z Malowniczego. Magdalena Kordel stawia przed swoją bohaterką również pozytywną postać męską - weterynarza Czarka, który nie ukrywa, że Maja jest mu coraz bliższa. Wszystkie te elementy tworzą cudowną, klimatyczną, barwną historię, a ludzie którzy w niej występują w większości są pokrewnymi duszami. 

- Niepotrzebnie, Maju. Aby ci udowodnić, że źle nas oceniłaś, my dopil... to znaczy pomożemy panu pszczelarzowi zamurować i odmurować, co trzeba. Prawda, Sławek?- Jasne, będziemy murować jak zawodowi murarze - zapewnił Sławuś i jeszcze bardziej się zaczerwienił, choć wydawało mi się to niemożliwe - Panie Florianie, zgodzi się pan? - Nnnooo ja...- Cieszymy się bardzo! - Czarek uśmiechnął się ujmująco i błysnął oczami - Zaczniemy choćby dziś. Im szybciej pana zamurujemy, tym lepiej.  

Oprócz całej historii i bohaterów, największym atutem jest dla mnie język tej książki. To on sprawiał, że nie raz uśmiechałam się a momentami podśmiewałam pod nosem. Wyobrażacie sobie jak to wyglądało, kiedy czytałam ten tytuł jadąc do pracy? Ludzie naprawdę dziwnie patrzyli. "Uroczysko" skutecznie pooprawiało mi humor na początku dnia, jak również pozwalało odciąć się od bieżących problemów na jego koniec. Gdybym trafiała na więcej tego typu książek, byłabym z pewnością szczęśliwszym człowiekiem. 

Pojawia się tu dużo zabawnych momentów, żartów sytuacyjnych, czy zabawnych nieporozumień. Postać pana pszczelarza i jego kota, czy wątek z Kasandry, pierwsze spotkanie z Czarkiem zakończone nieporozumieniem, kosz jedzenia od babci Sławka, barman-fryzjer, różowy Filipek. Postaci i sytuacji, które zapadają w pamięć i bez których ta pozycja nie miałaby tyle uroku. 



Takich historii nie można omijać. Autorka potrafiła motyw, jakże popularny w polskiej literaturze, przekuć w doskonałą historię, która wciąga, bawi, intryguje ale pozwala też na chwilę zastanowienia. Bohaterowie zapadają w pamięć, można ich polubić od pierwszych kartek, choć nie odkrywają od razu wszystkich kart swojego życia. W tej historii nie brak też negatywnych charakterów, postaci które irygują i wprawiają w złość. Pierwszy w tej kolejce jest mąż Majki, ale spotkać tam można również Kraśniakową, miejscową właścicielkę sklepu mięsnego, która nie chce sprzedać swoich towarów bohaterce. Jakie są ku temu powody? Pojawia się dyrektorka szkoły w Malowniczym, która swoje niepowodzenia przekłada na niektórych uczniów. Ale wszystkie te postaci nie mogą zburzyć pozytywnego nastawienia Majki i jej najbliższych. 
Nie wiem, czy to możliwe, ale pies okazał się teraz niewątpliwie cięższy niż w drodze od weterynarza. Już po dziesięciu minutach byłam zasapana, a jeszcze nie zaczęłam wchodzić pod górę. Zdeterminowana postawiłam Biszkopta na ziemi i kusząco zacmokałam. Pies odmówił współpracy. Klnąc pod nosem, z powrotem wzięłam go na ręce. Żeby było zabawniej, tym razem one nie chciały współpracować.  

Macie ochotę na lekką, przyjemną, zabawną, wciągającą i poprawiającą humor lekturę? "Uroczysko" będzie idealnym tytułem. Kto czytał książki Magdaleny Kordel, ten wie w jak cudowny sposób jej książki przyciągają. Ten tytuł nie odstaje od reszty, choć był pisany wcześniej i można było obawiać się, że będzie niedopracowany. Osoby, które poznawanie twórczości autorki mają nadal przed sobą, mogę zapewnić że ten tytuł czyta się z przyjemnością. To wspaniała lektura, którą polecam Wam całym sercem.  Mnie autorka kupiła już dawno temu, być może również Wy, po zamknięciu "Uroczyska" powiedzie to samo.



Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu:

28 komentarzy:

  1. Podobała mi się, taka relaksująca pocieszajka z humorem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że udało mi się Cię przekonać :)

      Usuń
  3. Myślę, że książka nie jest moim gatunkiem :)

    Zapraszam mini-book-review.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy gustuje w czymś innym, może następnym razem znajdziesz coś bardziej w Twoim guście :)

      Usuń
  4. Jest świetna! Zresztą doczekała się też pięknej sesji jak widzę. Jako czytelniczka znająca dotychczas serię Malownicze stwierdzam, że Uroczysko wcale nie jest gorsze :) Polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie cieszy że książka jest wciągająca, a do tego bawi i intryguje. Mam w planach ten tytuł, a Twoja ocena i opinia utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto przeczytać tę książkę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w takim razie nadzieję, że spędzisz miłe chwile przy lekturze tej książki :)

      Usuń
  6. Mam nadzieję że będę mogła przeczytać tę pozycję ☺ cudnie o niej napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że przeczytasz nie tylko tę ale i inne pozycje autorki :)

      Usuń
  7. Książka nie do końca dla mnie pod kątem fabularnym, ale cieszę się, że Tobie się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze gusty nie zawsze się zgadzają, ale dzięki temu panuje różnorodność :) To też świetna sprawa :)

      Usuń
  8. Z chęcią bym przeczytała, zdaje się idealna na tę porę roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, leniwe wakacje, urlop, wyjazd i lektura tego tytułu to połączenie doskonałe :)

      Usuń
  9. Mam w planach tę powieść, jak i ogólne zapoznanie się z twórczością tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze nie znasz twórczości tej autorki to koniecznie musisz to nadrobić. Mam nadzieję, że wszystkie jej książki sprawią Ci tak dużo radości jak mnie :)

      Usuń
  10. Cieszę się, że pojawiło się wznowienie, bo swego czasu bardzo chciałam tę książkę dostać, ale nie było to już możliwe. Na pewno będę o niej pamiętać przy okazji następnych zakupów książkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się cieszę, chciałam poznać pierwsze książki pisarki, a tak jak wspominasz, były od pewnego czasu niedostępne. Teraz pojawia się możliwość poznania jej twórczości od początku :)

      Usuń
  11. Skoro jest w tej książce sporo zabawnych momentów, żartów sytuacyjnych, czy zabawnych nieporozumień, to ja bardzo chętnie ją poznam, gdyż mam akurat ochotę na coś humorystycznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lekka i przyjemna lektura, która mimo posiadania również trudnych tematów, jest świetnym relaksem :)

      Usuń
  12. To nic, że taka historia (kobieta po czterdziestce-rozwód-życiowe załamanie-kłopoty z córką-przeprowadzka na wieś-szczęście) powtarza się w wielu książkach. I tak mi się chyba nigdy nie znudzi:) Uwielbiam czytać o tym, jak mimo licznych trudów, bohaterowie odnajdują w końcu spełnienie i swoje miejsce na ziemi. Tak w ogóle świetne zdjęcie z tym drinkiem/sokiem pomidorowym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiksowane truskawki ;) Dzięki. Ja też bardzo lubię takie historie, choć niektóre potrafia mnie drażnić przez język.

      Usuń
  13. Wcześniej nie miałam w ogóle ochoty na tę pozycję. Przewijało się sporo recenzji, okładek tej powieści. Jednak nie byłam chyba na nią gotowa. Sama nie wiem. Ale od kilku dni, odkąd dowiedziałam się o wznowieniu, chodzi za mną i chodzi. A do tego Twój tekst! Przekonałaś mnie, że warto po "Uroczysko" sięgnąć. Zwłaszcza, że jest to zabawna powieść, a takich właśnie w tej chwili potrzebuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że moja recenzja zmieniła Twoje nastawienie. To naprawdę świetna, lekka i zabawna lektura przy której można wspaniale spędzić czas, więc polecam Ci ją z całego serca :)

      Usuń
  14. Brzmi bardzo wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.